Upadek Mrocznego Rycerza
Autor Wiadomość
 Batman 
The Dark Knight


Informacje
Imię i nazwisko: Bruce Wayne
Miasto: Gotham City
Wiek: 45 lat
Frakcja: Justice League
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2018-03-30, 21:21   Upadek Mrocznego Rycerza



Gotham City - czerwiec 2013 r.
--------------------
I am vengeance, I am the night, I am Batman!
 
 
 Bane 
I was born in the darkness


Informacje
Imię i nazwisko: Nieznane
Pseudonim: Bane
Miasto: Gotham City
Wiek: 38 lat
Frakcja: Villains
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2018-03-31, 14:15   

Mówi się, że wspomnienia to coś, czego nie da się w ogóle pozbyć. Na szczęście niektóre z nich potrafią być cudowne. Zanurzanie się w nich niektórym sprawia przyjemność, a wręcz ulgę od szarej rzeczywistości, która może nie spełniać czyiś oczekiwań. Przesiadując w swojej celi w Arkham umysł Bane'a powędrował ku jednemu ze wspomnień. Było to prawie pięć lat temu, w deszczowa noc w Gotham. Była to jednak noc, która miała zapaść w pamięć na długo. Kiedy większość mieszkańców zbierała się do snu lub uciekała przed kaprysami matki natury, byli też i tacy, którzy mieli zupełnie inne plany. Jednym z takich ludzi był Bane. Nie był on urodzony w Gotham. Pochodził z wyspy Santa Prisca, na której urodził się w więzieniu. Spędził tam całe swoje młode życie. Nie było to jednak teraz dla niego ważne. Skupiał się w tym momencie na celu, który przywiódł go do Gotham. Przyciągnęła go tu legenda Mrocznego Rycerza, wojownika rzekomo nie do pokonania. Zamierzał jednak udowodnić, że to nie Batman był największym wojownikiem, jakiego widziała ta ziemia. To miasto bało się Nietoperza. Bane miał zamiar pokonać strach, który szerzył. W tym celu musiał jakoś wywabić swojego oponenta w miejsce, gdzie będzie mieć przewagę. Musiał się on znaleźć na jego terytorium. Bane porwał więc komisarza Gordona, sojusznika Batmana w policji. Nie było to specjalnie trudnym dla niego zadaniem. Było to łatwe biorąc pod uwagę zwłaszcza to, że Bane nie zrobił tego osobiście. Wysłał do tego swoich ludzi, którzy sprowadzili komisarza. Był trochę poobijany i nie do końca przytomny, lecz nie miało to znaczenia. Ważne było, że żył i był idealną przynętą na Nietoperza. Jeśli historie o nim były prawdziwe to Bane wiedział, że nie pozwoli umrzeć niewinnej osobie. Gordon spędził kilka tygodni jako jego więzień, aż wreszcie nastała ta pamiętna deszczowa noc. Bane wypuścił w eter potencjalne miejsce przetrzymywania swojej zdobyczy. Teraz jedynie wystarczyło czekać. Pomimo swoich rozmiarów, olbrzym większość swojego czasu spędził w ciemnościach Pena Dura. Nauczył się uznawać ciemności za swojego sojusznika. Urodził się w mroku, został przez niego ukształtowany. Oczekiwał więc cierpliwie Batmana w jednym z zakamarków opuszczonego magazynu, w którym teraz się znajdowali. Dodatkowo by utrzymać pozory, rozkazał swoim ludziom utworzyć perymetr wokół budynku i postawić straże też w samym środku. Nie chciał, by Batman cokolwiek podejrzewał odnośnie prawdziwej natury tego miejsca. Miał to być jego grób. Spotka tu kogoś silniejszego od siebie. Bane nie chciał, by jego zdobycz dowiedziała się o tym fakcie, aż będzie za późno. Tak więc czekał w mroku, cierpliwie oczekując aż jego gość się zjawi i rozprawi się z jego ludźmi. Wtedy nadejdzie odpowiednia pora, by się ujawnić...
--------------------
Theme#1 | Theme#2 | Voice of Bane

“Speak of the devil and he shall appear” - Bane
 
 
 Batman 
The Dark Knight


Informacje
Imię i nazwisko: Bruce Wayne
Miasto: Gotham City
Wiek: 45 lat
Frakcja: Justice League
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2018-04-04, 23:16   

Od kilku tygodni Batman poszukiwał Gordona, który został porwany w nie wiadomo jakich okolicznościach i nie wiadomo przez kogo. Jak czas potem pokazał przez kogoś kto miał stać się legendą, kogoś kto miał stać się jednym z największych wrogów Mrocznego Rycerza, ale o tym nieco później. W tamtym momencie Nietoperz rzucił wszystkie swoje siły na poszukiwania komisarza GCPD. Na całe szczęście większość więźniów Arkham Asylum którzy uciekli w przy ataku "nowego gracza" kilka tygodni wcześniej, wróciło do swoich cel. Kilku co prawda zapadło się pod ziemię, ale tym Batman miał się zająć później - w tym momencie najważniejszy był nowy gość, o którym Najlepszy Detektyw świata nie miał za wielu informacji. Wiedział właściwie tylko jak na niego mówią - Bane. W końcu jednak coś się ruszyło i do Batmana doszła informacja o tym gdzie podobno jest przetrzymywany Jim. - Barbara, jestem na miejscu. Jeśli jest tutaj twój ojciec to wyciągnę go. - Powiedział będąc kilka dachów od wspomnianego magazynu. Widać było że Bane całkiem nieźle się przygotował wiedząc że Mroczny Rycerz się zjawi. Wokół magazynu znajdowały się cztery wieże na których znajdowali się snajperzy. To od nich Batman zaczął czyszczenie terenu. Nie było to jakoś jednak specjalnie trudne, tak samo jak pozbycie się straży na zewnątrz, jak i wewnątrz budynku. Gdy w końcu znalazł się w odpowiednim miejscu coś mu nie grało. Straży było mało, a samo miejsce wyglądało jak pułapka - czym zresztą było. Batman jednak nie mógł się cofnąć przed niczym i uratować Gordona, który jak się okazało rzeczywiście był w magazynie. W centralnym jego punkcie siedział zakneblowany i związany. Bruce nie zastanawiając podszedł do niego i zaczął go uwalniać nie mając pojęcia że są tu sami - mimo iż sam jest mistrzem poruszania się w cieniu.
--------------------
I am vengeance, I am the night, I am Batman!
 
 
 Bane 
I was born in the darkness


Informacje
Imię i nazwisko: Nieznane
Pseudonim: Bane
Miasto: Gotham City
Wiek: 38 lat
Frakcja: Villains
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2018-04-05, 16:54   

Przez cały ten czas Bane pozostawał ukryty w cieniu. Oparty o jedną ze ścian, oczekiwał nadejścia Mrocznego Rycerza z rekami założonymi jedna o drugą na wysokości jego klaki piersiowej. Miał oczywiście przy sobie radio, by móc być na bieżąco z relacjami, które zdawali jego ludzie. W pewnym momencie nastała chwila, na która oczekiwał. Zaczęły do niego dochodzić wzmianki o utracie kontaktu z niektórymi grupami. Olbrzym wiedział, co to prawdopodobnie znaczyło. Jedna z grup zaczęła wysyłać raport o gościu w stroju nietoperza, a jednocześnie było słychać wystrzały z ich broni. Jeśli wierzyć było historiom o Batmanie, to raczej nie miał z nimi najmniejszych problemów. Następnie wyłączył kompletnie swoje radio, aby odgłosy nie zdradziły jego kryjówki. Zrobił to jeszcze w momencie, kiedy wszelkie raporty dochodziły z zewnętrznego perymetru. Nie sądził, by musiał czekać długo. Minęło może kilka minut nim gdzieś na krańcach jego wzroku przemknął ledwo wyraźny cień. "Już czas" pomyślał sam do siebie, a na jego twarzy pojawił się grymas uśmiechu. Chwilę potem ludzkich rozmiarów nietoperz wylądował w pobliżu uwięzionego komisarza Gordona i podjął próbę uwolnienia go.
- Powinieneś bardziej martwić się o siebie niż o biednego komisarza... - zaczął donośnym głosem, aby jego oponent go usłyszał. Następnie odbił się lekko od ściany, by stanąć mocno na obu nogach. Ruszył w kierunku Mrocznego Rycerza, powoli wyłaniając się z mroku, który do tej pory stanowił jego ochronę przed niepożądanymi oczami - ...Batman - dokończył swoją wypowiedź. Trzeba przyznać, że Bane miał smykałkę do dramatycznych wejść. Podobnie zresztą jak Nietoperz. Był to pierwszy raz, kiedy wojownik mógł bardzo dokładnie zmierzyć wzrokiem legendarnego obrońcę Gotham. Tyle o nim słyszał, a jednak...
- Twoja sława cię wyprzedza. Z opowieści sądziłem, że będziesz... większy - oświadczył uśmiechając się przy tym szyderczo jednym kącikiem ust. Bane był jednak na tyle mądry, by nie pozwolić swojej pewności siebie przysłonić jego osąd. Nikt do tej pory nie pokonał Batmana, więc nie zamierzał go nie doceniać.
--------------------
Theme#1 | Theme#2 | Voice of Bane

“Speak of the devil and he shall appear” - Bane
 
 
 Batman 
The Dark Knight


Informacje
Imię i nazwisko: Bruce Wayne
Miasto: Gotham City
Wiek: 45 lat
Frakcja: Justice League
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2018-04-07, 14:09   

Nie było najmniejszych wątpliwości że była to zasadzka, a rozpuszczone wici o tym gdzie jest przetrzymywany Gordon było celowe. Mroczny Rycerz liczył się z tym, jednak ciężko się jest przygotować na przeciwnika o którym nic kompletnie się nie wie - prócz jego pseudonimu. Od tygodni Batman próbował zrobić odpowiedni reaserch na jego temat ale nic, kompletnie nic nie znalazł. Wiedział jednak że Bane jest cholernie brutalnym, niebezpiecznym i nieprzewidywalnym przeciwnikiem - w końcu byle kto nie byłby w stanie narobić takiego chaosu wypuszczając większość najniebezpieczniejszych przestępców z Arkham. W każdym razie to nie było ważne, ważne było uwolnić Gordona i pojmać Bane'a. Batman po zajęciu się wszystkimi jego strażnikami w końcu odnalazł Gordona i zaczął go uwalniać, jednak gdy tylko zdjął mu knebel, a Jim już chciał go poinformować że nie są tu sami, odezwał się donośny głos z cienia - Mroczny Rycerz odwrócił najpierw głowę w jego stronę patrząc przez ramię, a po chwili obrócił się cały wycedzając przez zęby. - Bane... - Gdy w końcu Bane całkowicie wyjawił się z cienia, Batman od razu mógł zauważyć że facet jest przeogromny. To co słyszał w plotkach że jest wielki jak góra to nie było czcze gadanie - wtedy pomyślał że to zrobi mu przewagę, że nie będzie tak zwinny i szybki przy takiej górze mięsa, jednak pomylił się i to bardzo. - Zakończmy to! - Powiedział w kierunku dryblasa i ruszył na niego rzucając mu pod nogi dwie kulki dymne, a do tego kulki splątujące nogi. Nie spodziewał się że zatrzyma to go na długo, ale miał ten czas żeby z wyskoku niczym Bruce Lee kopnąć go w klatkę piersiową - która swoją drogą była tak szeroka, że on sam przy nim wyglądał na drobnego, a taki przecież nie jest. Kopnięcie w klatkę nie wiele dało, bo odbił się od niego jak od trampoliny.
--------------------
I am vengeance, I am the night, I am Batman!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi  
Zasady Postowania Opcje
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

 
Jumpbox
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Abreo_LoteQ Created by Phantom © 2008-2009


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 9