DC Universe
» Rozgrywka » Inne miasta » Washington, D.C. » Hall of Justice


Hall of Justice
Autor Wiadomość
 Booster Gold
The Greatest Hero!


Informacje
Imię i nazwisko: Michael Jon Carter
Pseudonim: Booster Gold!
Miasto: Metropolis
Wiek: 31
Frakcja: Justice League
Multikonta: Reaper/Impulse/Andrew Bennett
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2018-08-24, 14:13   

Zielona limuzyna zatrzymała się na czerwonym świetle, jednocześnie opóźniając przybycie, już i tak mocno spóźnionego, Boostera. Cóż... Najpierw miało to być planowane spóźnienie dla efektu, ale widocznie Skeets miał rację. Mógł wylecieć z domu wcześniej, zamiast jechać na konferencję limuzyną, na dodatek specjalnie spóźnionym. Korki w tym mieście zdarzały się bardzo często, przez co to "kontrolowane" maks pięciominutowe spóźnienie bardzo się wydłużyło. Co teraz? Przez takie akcje na pewno straci w oczach Ligi. Mógłby zostawić swój pojazd i polecieć w stronę celu, ale co wtedy z tym efektem? Ach, dylematy, dylematy. Zerknął w stronę zegara, który znajdował się nad radiem i przełknął ślinę. Był przeokropnie spóźniony, ale może jeszcze zdąży na końcówkę.
-Kochana, kieruj się w stronę Hali beze mnie, a potem czekaj przed budynkiem. Skeets, chodź. Lecimy.-
Rzucił szybko do szoferki, gdy wychodził z auta wraz z lewitującym robocikiem, a potem wzniósł się nad ziemię i poleciał w stronę konferencji.
-Booster, radziłem ci wcześniej, abyśmy my już wyruszyli, lecz mnie nie słuchałeś. Przez swoje lekceważące zachowanie możesz ucierpieć w oczach publiki, jak i samej Ligi, która na pewno nie będzie zadowolona, że się spóźniasz na tak ważne spotkania.-
Mężczyzna nabrał powietrza w usta, a potem powoli je wypuścił. Jego towarzysz miał rację. W myślach wyobrażał sobie, jak dostaje ochrzan od Supermana. Przyspieszył lot, dzięki czemu nie trwało to długo, nim ujrzał budynek, który był oblegany przez mieszkańców. Nie powinien im się pokazywać, aż tak spóźniony, prawda? Cóż, tym razem był zmuszony odpuścić sobie wszelkie zdjęcia do prasy, autografy i wywiady... Ale była na nie szansa po całej konferencji. Przeleciał nad tłumem i skierował się do tylnego, sekretnego wejścia, a potem wszedł do Hali. Rozejrzał się, lecz nie widział nikogo, co oznaczało tylko jedno... Konferencja trwała w najlepsze!
 
 
 Clark Kent


Informacje
Wysłany: 2018-08-30, 06:56   

Więc to jemu przypadło wyjść jako ostatniemu. Mógł się tego spodziewać, skoro zazwyczaj robił za głównego mówcę. Sam nigdy do końca nie zrozumiał tej decyzji, w końcu to, że potrafi uderzyć coś bardzo, bardzo mocno i być miłym dla starszych pań, niekoniecznie oznaczało, że jest dobry w przemowy. Zawsze bardziej widział na tym miejscu o wiele bardziej elokwentnego i inteligentnego Marsjanina. Nawet pomimo tego, zawsze zgadzał się brać to brzemię na swoje na swoje barki, w końcu jaki byłby z niego bohater gdyby nie podejmował nawet najtrudniejszych wyzwań. Zażyczył kolejno Supergirl i Flashowi połamania nóg, nawet jeżeli czuł, że sam potrzebował tego bardziej, niż którekolwiek z nich.
śledził szkarłatnego speedstera swoim nadludzkim wzrokiem, dla którego ściany nie były przeszkodą. Widział jak powietrze, które wprawił w ruch, zdmuchnęło kapelusze niektórych reporterów i jak bawiło się włosami niektórych z nich. Superman miał cichą nadzieję, że media przymkną na to oko i nie zrobią z tego jakiejś sensacyjnej historii.
Nie przyszło mu jednak za długo nad tym dumać, gdyż nadeszła jego kolej na publiczne wystąpienie. Wstąpił na scenę powoli, bacząc na każdy krok, gdyż wiedział, że od tego momentu każdy, najmniejszy detal będzie dokładnie analizowany. Mimo tego na jego twarzy znajdował się uśmiech i stąpał pewnie do przodu. Postępował zupełnie jakby miał się zmierzyć z jakimś przeciwnikiem, w tym wypadku była nim opinia publiczna, olbrzymia i potężna bestia. Pochwycił jednym zwinnym ruchem kapelusz, który jeszcze nie zdążył opaść na ziemię po wejściu Barry’ego.
- To chyba należy do pana - powiedział, rzucając nakrycie głowy jego prawowitemu właścicielowi. Nie miał za tym jakichś głębszych intencji, po prostu nie chciał oberwać kapeluszem, a przy okazji mógł pomóc.
Kiwnął głową ku Marsjaninowi gdy ten ustąpił mu miejsca.
- Dziękuję za wspaniałe wprowadzenie, Martian Manhunterze. Pragnę także podziękować wszystkim obecnym za poświęcenie nam swojego cennego czasu - zaczął, zbliżając usta do czarnego mikrofonu - Mam tu na myśli was wszystkich, nie ważne czy jesteście tu z nami osobiście, przed ekranami telewizorów i komputerów, czy też słuchacie radia, wasza obecność wiele dla mnie znaczy. Muszę szczerze przyznać, że czuję presję przez zasięg i wagę jaką mogą mieć moje słowa, ale jak wiecie, ja nigdy nie uciekam w obliczu wyzwania - uśmiechnął się na moment, ale potem jego twarz przybrała poważniejszy, bardziej rzeczowy wyraz. Teraz pora na tę część, którą chciał odwlekać jak najdłużej - złe wieści - Jak niektórzy z was mogli zauważyć, ostatnimi czasy aktywność ligi drastycznie wzrosła. Jest to oczywiście związane z ponownymi przejawami agresji ze strony Apokolips. Nasza drużyna robi wszystko co w jej mocy by powstrzymywać ataki najeźdźców z innej planety i moim skromnym zdaniem, wychodzi nam to bardzo dobrze zważywszy na minimalne szkody jakie wywarły na naszej planecie operacje militarne wroga. Doszły mnie nawet wieści, że niektórzy nawet podejrzewają, że media po prostu pokazują nagrania sprzed roku by ich nastraszyć. O ile muszę zaprzeczyć tym teoriom, wojna w rzeczy samej jest prawdziwa, wierzę, że mamy wszystko pod kontrolą. Nasi przeciwnicy popełniałą ten sam błąd: nie doceniają odwagi i zażartości z jaką mieszkańcy Ziemi zamierzają bronić swojej planety. Liga nie zamierza jedynie reagować na ruchy Apokolips, nieustannie staramy się nawiązać dialog z najeźdźcą, z nadzieją, że uda nam się przywrócić pokój między naszymi światami, gdyż wierzymy, że to lepsze rozwiązanie od agresywnych posunięć. Liczymy, że niedługo uda nam się zażegnać ten kryzys. Czy są jakieś pytania? - Zapytał, spoglądając na obecnych tu reporterów.
Nagle usłyszał jak jakiś obiekt zbliża się ze sporą prędkością w stronę budynku ligi. Wizja Roentgenowska pozwoliła mu przejrzeć dach hali i ujrzeć znajomą, odzianą w złoty strój osóbkę.
- Wygląda na to, że Booster Gold się jednak pojawił. Marsjaninie, mógłbyś go podłączyć? Musimy wymyślić co z nim zrobić nim zacznie improwizować - przekazał reszcie w myślach.
--------------------

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu Strona 2 z 2 
Zasady Postowania Opcje
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

 
Jumpbox
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Abreo_LoteQ Created by Phantom © 2008-2009


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 8