Domek na obrzeżach
Autor Wiadomość
 Rose Wilson


Informacje
Wysłany: 2018-04-03, 20:30   Domek na obrzeżach

Przytulny jednopiętrowy domek na obrzeżach miasta. Posiada dwie sypialnie z osobnymi łazienkami, kuchnię połączoną z salonem i łazienkę przy wejściu. Za domem znajduje się duży taras z ogrodem. Całość jest odgrodzona ok. 1.5m stalowym ogrodzeniem.

Sypialnia główna:
Przestronne pomieszczenie o ścianach w kolorze czerwonego wina, z dużym łóżkiem oraz szafą ciągnąca sie przez całą długość ściany. Wyjście na taras znajduje się na przeciw szafy. Obok drzwi wejściowych znajduje się wejście do łazienki. Klasyczna czarno biała łazienka z prysznicem, zamiast standardowej kabiny zaadaptowano wnękę, wyłożono kafelkami i wstawiono szklane drzwi. Duże lustro, umywalka i toaleta stanowią resztę wyposażenia.

Sypialnia dla gości:
Stonowane beżowe ściany, dwuosobowe łóżko, komoda oraz wejście do łazienki. W łazience zaś wystrój bardzo podobny z tą różnicą że zamiast prysznica jest wanna.

Salon i kuchnia:
Kuchnia znajduje się po lewo od drzwi wejściowych, dzięki otwartemu salonowi i wyspie kuchennej jest bardzo przestronna. Szafki są ciemne, w kolorze gorzkiej czekolady, z kolei dodatki i ściany mają kolor kawy z mlekiem. Ten sam kolor posiadają także ściany w salonie, dobór ciemnych mebli także się nie zmienił, jednakże narożnik jest obity białym materiałem, przed nim stoi stolik kawowy z ciemnego drewna. Na ścianie na przeciw narożnika wisi telewizor, obok niego są drzwi na taras. Oprócz tego jest także regał na wzór biblioteczki, półki, barek.

łazienka obok wejścia:
Wyłożona czarno białymi kafelkami, oprócz najbardziej podstawowych urządzeń (pralka, suszarki do ubrań) jest tam także umywalka i toaleta.

[ Dodano: 2018-06-13, 22:22 ]
Rose po rozmowie z Nightwingiem nie chciała być zamknięta w Titans Tower, nienawidziła ograniczeń, dlatego przy pierwszej lepszej okazji wymknęła się i wróciła do siebie. Znajome cztery ściany i świadomość że nikt nie zakłóci w najbliższym czasie jej spokoju, wykorzystała ten czas na chowanie po domu broni, w dość nieoczywiste miejsca, aczkolwiek o to chodziło. Pod poduszką miała nóż i standardowego Glocka 9mm, jednak z nimi czuła się bezpieczniej, znacznie bezpieczniej. Nie wiedziała kiedy ani czy w ogóle pojawi się jej ojciec. Connerowi nie powie, też będzie chciał ją prawdopodobnie zamknąć w wieży dla jej dobra... Westchnęła ciężko siedząc na kanapie wieczorem, czekała na zamówione jedzenie w międzyczasie czyszcząc i zabezpieczając katanę. Prezent od matki na urodziny, była wtedy zafascynowana tą bronią a Lilith wiedziała ile ten prezent znaczył dla córki.
--------------------

 
 
 Deathstroke 
Najlepszy zabójca świata


Informacje
Imię i nazwisko: Slade Wilson
Pseudonim: Deathstroke
Miasto: Star City
Wiek: 50 lat
Frakcja: Anty-Hero
Multikonta: Brak
Wysłany: 2018-06-14, 21:15   

z/t z podróży

Kiedy miał już adres swojej córki, to cała reszta nie należała do trudnych. Trzeba było poczynić kilka przygotowań i obserwacji by mieć pewność, że nikt nie przeszkodzi w rodzinnym spotkaniu. Spotkaniu, które będzie dość burzliwe, gdyż dobrze znał swoją córkę i wiedział, że charakter ma zarówno po nim jak po swojej matce. Ponadto miała odpowiednie wyszkolenie i z tego co się dowiedział na szybko bawiła się w jednej piaskownicy z tytanami. Trzeba będzie uważać, by gnojki mu nie przeszkodziły. W przeszłości kilka razy się starli, a teraz Slade był innym człowiekiem. No dobra. Zwyczajnie nie chciało mu się z nimi teraz bawić, gdyż miał o wiele ważniejsze rzeczy na głowie, niż robienie krzywdy bandzie gnojków. W każdym razie wszystko powoli szło zgodnie z planem. Dzwonek zadzwonił do drzwi i Rose poszła otworzyć. Nie znalazła jadłodostawcy, ale sama paczuszkę z jedzeniem pod drzwiami. Czyżby ktoś się spieszył? Kiedy wróciła do środka mogła zastać tam niecodziennego gościa.
- Całkiem niezła. Dobra próba stali. Odpowiednio wyważona. Widzę, że idziesz w moje ślady. – powiedział Slade analizując katanę. Siedział na kanapie i był dość zrelaksowany. No przynajmniej na tyle na ile można być w oczekiwaniu na jakiś atak. Bo, że ten nastąpi to było wiadome.
 
 
 
 Rose Wilson


Informacje
Wysłany: 2018-06-14, 21:39   

Cóż lekko zdziwił ją brak dostawcy z drugiej strony nie ma co narzekać, zaoszczędziła parę groszy. Westchnęła ciężko, od razu po zamknięciu drzwi rozdzieliła pałeczki od chińszczyzny, nie miała zamiaru jeszcze jeść jednak instynkt podpowiadał jej że się przydadzą. Podejrzewała że nawet się nie zorientuje o pojawieniu ojca z drugiej strony miała nadzieję że jej "cudowne zdolności" chodź trochę jej pomogą, szczególnie liczyła na swój bardzo precyzyjny rachunek prawdopodobieństwa, bądź jak wolała mawiać, na swoją kryształową kulę w głowie. Z tego co zaobserwowała umiejętność rozwijała się wraz z nią, najgorszy był okres dojrzewania bo wszystko się nagle na nią zwaliło. Tak jak teraz, czuła jak gotuje się w niej ze złości, nie chodzi o obecność ojca, a o fakt że dotyka jej najważniejszej pamiątki związanej z mamą. Zmrużyła gniewnie oczy aczkolwiek nie dając po sobie nic poznać.
-Wiadomo że jest najlepsza... Dostałam ją od matki... Nie nauczyli cię pukać? Czy może już ci się klepki w głowie poprzestawiały?- tak zdecydowanie chłodna rozmowa jest tym co jest najodpowiedniejsze, ale Rose nie mogła się powstrzymać, od chwili ważyła pałeczki w dłoni starając się jak najlepiej wycelować. W końcu płynnym ruchem rzuciła nimi z dużą siłą, ich trajektoria znajdowała się na wysokości lewego oka na milimetry od głowy, doskonale mógł usłyszeć ich świst. O ile nie próbował ich złapać to wbiły się w ścianę. Pomimo iż były tylko z drewna dziewczyna nie potrafiła się skupić na ograniczeniu siły.
-Masz świadomość że nie jesteś tu przez NIKOGO mile widziany?
--------------------

 
 
 Deathstroke 
Najlepszy zabójca świata


Informacje
Imię i nazwisko: Slade Wilson
Pseudonim: Deathstroke
Miasto: Star City
Wiek: 50 lat
Frakcja: Anty-Hero
Multikonta: Brak
Wysłany: 2018-06-18, 20:22   

Jego córeczka raczej nie skakała z radości na jego widok i się nawet nie dziwił, ale nie musiała robić miny jakby jej ktoś podsunął pod nos gówno. I spokojnie, nie zepsuje jej cennej broni. On sam miał w rękach o wiele więcej rodzajów broni białej niż Rose widziała w swoim życiu. Umiał obchodzić się z ostrzem i prawdę mówiąc był w tym najlepszy. Jeśli będzie miła i będzie chciała, to może ją nauczyć czegoś nowego. Wiedział, że jako jego córka powinna mieć talent do tego typu rzeczy. Slade odłożył katanę na miejsce, ale w dalszym ciągu miał ją na oku. Wolał by Rose nie próbowała go nią dźgnąć. Nie chciał psuć tego nowego płaszcza. Slade Wilson nie był w zwyczajowym stroju Deathstroka, tylko jako zwykły cywil. O ile cywile noszą dwa pistolety i pałkę teleskopową. Nie był to jego ukochany miecz, ale było to coś wystarczającego do zrobienia krzywdy. Wilson zaś potrafił złamać kości każdą rzeczą.
- A wpuściłabyś mnie gdybym zapukał? No właśnie. Poza tym małe zaskoczenie jeszcze nikogo nie zabiło. – powiedział Slade, choć ostatnia kwestia to było wierutne kłamstwo, gdyż nic nie działało lepiej niż zabójstwo z zaskoczenia. Ofiara nawet nie wiedziała co ją trafiło. I właśnie Rose dała idealny pokaz zaskoczenia, choć może zadziałało by to na kimś kto nie byłby Sladem. Doskonale wiedział jak polecą i nawet nie ruszył się, a łapać mu się ich nie chciało.
- Dalej masz problemy z kontrolą siły. Zauważ, że pałeczki przy wbiciu się skruszyły. Dobrze rzucone nawet nie miałyby pęknięcia, a efekt podobny. – powiedział Wilson i wskazał na zabójcze sztućce z drewna.
- Mam taką świadomość, ale chciałem z tobą porozmawiać. Zatem możemy to zrobić, czy najpierw chcesz zaliczyć etap przekleństw i prób walki ze mną, który skończy się większymi, bądź mniejszymi obrażeniami twojego ciała i zniszczeniami w domu. – powiedział Slade, a następnie lekko się uśmiechnął. – Jeśli zaś wolisz pominąć ten etap to chętnie napiłbym się herbaty i porozmawiał. Więc Rose, co wybierasz?
 
 
 
 Rose Wilson


Informacje
Wysłany: 2018-06-19, 10:29   

Zmrużyła zła oczy, jednak dalej siedziała na fotelu, odsunęła szufladę w stoliku. Wyciągnęła z niej kolejną parę pałeczek, a patrząc po wnętrzu szuflady Rose ma ich o wiele więcej. Rozdzieliła je i zaczęła jeść niewzruszona, westchnęła słysząc tekst o herbacie.
-Nie pijam herbaty, zresztą rzadko tu bywam... Zazwyczaj tylko tu śpię- spojrzała na strój ojca- Pałka ma niesprawny mechanizm, nie dbasz o nią i to się zemści- zaplotła nogi po turecku, odstawiła chińszczyznę na stolik. Gryzło ją czemu przyszedł, walczyć może by walczyła, ale szkoda jej mieszkania, musi oszczędzać spadek po rodzinie, tym bardziej że póki jest w tytanach to na normalną pracę nie ma zbytnich widoków, szczególnie że w każdej chwili może dostać wezwanie na misje.
-Czego chcesz? Tak nagle po 20 latach postanowiłeś się skontaktować? Brawo za zapłon- kąsnęła sarkastycznie. Podciągnęła kolana do klatki piersiowej i oplotła je ramionami, bolała ją prawda jakiej się dowiedziała, a że nie mogła się o to pokłócić z matką wyżywała się na ojcu.
--------------------

 
 
 Deathstroke 
Najlepszy zabójca świata


Informacje
Imię i nazwisko: Slade Wilson
Pseudonim: Deathstroke
Miasto: Star City
Wiek: 50 lat
Frakcja: Anty-Hero
Multikonta: Brak
Wysłany: 2018-06-22, 21:02   

Slade tylko podniósł brew widząc kolekcje drewnianych pałeczek w szufladzie. Nie skomentował jednak kiepskich nawyków żywieniowych swojej córki, gdyż nie po to tutaj przychodził. Jednakże jeśli będzie w dalszym ciągu żywiła się tylko takim śmieciowym żarciem, to nie wieszczył jej zbyt wielkiej kariery. Już teraz mógł zauważyć pewne objawy, których pewnie by nie miała, gdyby miała bardziej zbilansowaną dietę.
- Powinnaś wiedzieć, że potrafię dać sobie radę bez pałki. Poza tym mechanizm specjalnie wygląda na uszkodzony. Jeśli ktoś się na tym przejedzie, to będzie jego wina. – rzekł Wilson ignorując tekst o sypianiu tutaj. Czyżby Tytani nie dawali jej pospać tyle ile chciała? No, ale dał jej chwilę na przełknięcie. Zarówno jedzenia, jak i tego, że zjawił się u niej w domu i nie chciał na dzień dobry porachować jej kości. Chyba ostatnim razem nawet jej groził, ale to było jakby w innym życiu, jednakże jego jedyna córka o tym nie wie. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego wszystkiego co się działo z Deathstrokiem.
- Urocza jak zwykle. I chyba to nie było aż dwadzieścia lat moja droga. W każdym razie chciałem z tobą porozmawiać. Co planujesz? – zapytał Slade. Pytanie było ogólnikowe, ale ktoś taki jak Rose powinien wyczuć drugie dno. O ile wiedziała co się dzieje na świecie. No, ale chyba tytani wiedzieli o takich rzeczach.
 
 
 
 Rose Wilson


Informacje
Wysłany: 2018-06-27, 21:04   

-Jak uważasz... Nie planuję nic, bo i po co? Cokolwiek zaplanuję, w ten czy inny sposób zostanie odwołane, misja, patrol, wyjazd... Nie widzę sensu w planowaniu przyszłości ludzie tylko zaprzątają tym sobie niepotrzebnie umysł, mam ważniejsze sprawy, którymi muszę się zająć... I tak to było ponad dwadzieścia lat, no chyba że widziałeś mnie jako niemowlaka w co szczerze wątpię, albo obserwowałeś nim zmarła mama- jej głos był zimny i obojętny, zupełnie jak postawa. Sięgnęła jedynie po colę w puszce by popić posiłek. Przestudiowała szybko własne wspomnienia aczkolwiek nie przypominała sobie nikogo nawet choćby w najmniejszym stopniu podobnego do ojca. Dokończyła chińszczyznę, po czym wstała, a następnie poszła do kuchni wyrzucić pudełko i pałeczki, wróciła z aksamitną szmatką w ręce. Tak, swoją katanę traktowała jak najcenniejszy skarb, nie musiała się bać nią walczyć, ponieważ była nadzwyczaj wytrzymała, niemal niezniszczalna. Do tej pory zastanawia ją skąd jej matka ją miała... Chwyciwszy katanę usiadła na wcześniej zajmowanym fotelu i pewnymi ruchami polerował a swój oręż.
-Czego tak naprawdę chcesz? Nie powiem że mnie to nie interesuje bo jestem tego ciekawa, a kiedy przejdziemy do konkretów będę mogła zapytać cię o kilka spraw, szczególnie mnie nurtujących, a i odpuść sobie udawanie że moje życie może cię w jakikolwiek sposób obchodzić... Nie licz że zdradzę ci jakieś informacje odnośnie tytanów lub wieży, nie jesteś nikim istotnym w moim życiu bym ryzykowała stratę wszystkiego dla ciebie.
--------------------

 
 
 Deathstroke 
Najlepszy zabójca świata


Informacje
Imię i nazwisko: Slade Wilson
Pseudonim: Deathstroke
Miasto: Star City
Wiek: 50 lat
Frakcja: Anty-Hero
Multikonta: Brak
Wysłany: 2018-07-03, 20:23   

Westchnął cicho słysząc słowa swojej córki. No oczywiście, że niczego nie planowała bo niczego nie widziała. Albo nie chciała widzieć i to co się działo zwyczajnie wypierała. Można i tak działać, a z tego co słyszał dobrze się bawiła wśród tytanów. Czyli może powierzenie jej Graysonowi nie było błędem. No, ale z tego co widział, to nie patrzyli szerzej na sytuację na świecie. W końcu lepiej zajmować się swoim własnym grajdołkiem. Narzekanie na niego również spłynęło po mężczyźnie jak po kaczce. Obserwował ją na swoje własne sposoby. Jeśli go nie widziała to znaczyło, że dalej miał to coś. Ostatnio zniknęła mu z radarów, ale koniec końców ją znalazł, więc i tak wyszło na jego. Oddał jej ostrze, gdyż widać było, że jest na jego punkcie przewrażliwiona. W sumie powinna. Dobry szermierz dba o swoje miecze i nie chce, by nikt poza nim ich dotykał. No, chyba że w momencie trafienia lub przebicia. Odpowiednio konserwowane ostrze odpłacało swojemu właścicielowi w boju. Przynajmniej to wiedziała i dbała o miecz. W pewnym sensie był z niej dumny, ale raczej nie czas na takie rzeczy.
- Czyli moja postać i rzeczy z nią związane są dla ciebie interesujące. To miłe Rose. – powiedział Slade i uśmiechnął się lekko. Jednakże napięcie w pokoju nie zmalało ani na moment. Można powiedzieć, że z każdą chwilą rosło. – Co do Tytanów to nie interesuje mnie aktualnie zabawa z nimi. Jak będę chciał poganiać się z bandą dzieciaków to dam znać waszemu Robinkowi czy kto tam teraz wam szefuje i się dogadamy. W każdym razie obchodzisz mnie Rose, gdyż świat wariuje. Nie widzisz wojny, która się toczy, choć jeszcze w niepełnym sensie? Zamierzam cię uświadomić, że jeśli zaczniesz robić coś przez co się narazić to zainterweniuję.
 
 
 
 Rose Wilson


Informacje
Wysłany: 2018-07-13, 22:00   

Stwierdzenie że interesują ją ojciec było mocną przesadą, szczególnie biorąc pod uwagę fakt iż był wrogiem drużyny do której należała... Aczkolwiek nie to zdziwiło Rose najbardziej, ostatnie zdanie Slade'a o interweniowaniu, to ją najbardziej zaskoczyło. Może dlatego że była to namiastka tego czego Wilson pragnęła zawsze od ojca, uwagi i opieki, nawet fakt... Poprawka szczególnie informacja że jej ojciec jest najlepszym zabójcą na świecie, napawał ją swego rodzaju poczuciem bezpieczeństwa.
Była świadoma wojny, ale i tak nie widziała powodu by planować jakieś posunięcia odnośnie niej, zapewne Grayson popędzi do Batmana z tytanami by go wspomóc lub pokazać że także potrafi być dobrym liderem? Zresztą nie ważne...
-Po co mam cokolwiek planować skoro zaraz wojna może rozwiać te plany? jaki jest w tym niby sens? tylko narobie sobie niepotrzebnej nadziei, którą będę musiała następnie zabić, wystarczająco wiele razy się zawodziłam na innych, nie muszę sobie jeszcze sama dokładać kolejnych cegiełek aby bardziej zniechęcić się do ludzi...- wyjrzała przez okno, ściemniało się, w sumie to i lepiej, jak Slade bedzie wychodził ciężej będzie go zauważyć. jak na początku najchetniej by go wydała tak teraz nie chciałaby aby ktoś go dorwał. czyżby to możliwe że znana wredna i zimna suka Wilson jednak miała serce? A ojciec powoli zabliźnia ranę którą sam stworzył swoją nieobecnością?
Nie, to zdecydowanie nie to, Rose wie że jej mama pragnęłaby by ta się dogadała z Deathstrokiem, pomimo kim by nie był. w końcu jednak zawdzięcza mu to i owo, a szczególnie że serum wraz z kodem genetycznym jest nierozerwalną częścią Rose, nie jest to dodatek jak u jej ojca, u mnie mogą pojawić się o wiele częstsze mutacje i nowe objawy, nie wiadomo jak ono przereagowało z DNA Lillian.
-Sla... Tato powiedz mi coś o moich możliwościach związanych z serum... Jak bardzo może być ono niebezpieczne dla mnie? Bądź jakie są efekty uboczne... Ja tego nie widzę, bo jeśli są to towarzyszą mi od zawsze i są dla mnie czymś normalnym jednak momentami ogarnia mnie przez nie lęk, bo uświadamiam sobie jak niektóre możliwości się rozwinęły i nie znam ich pełnego potencjału, a zawsze za osiągnięciami ciągnie się ryzyko...- tak to był główny lęk Rose, że pewnego dnia coś ją zabije, coś co było częścią nie, a ona nie bedzie wiedzieć dlaczego ani przez co.
--------------------

 
 
 Deathstroke 
Najlepszy zabójca świata


Informacje
Imię i nazwisko: Slade Wilson
Pseudonim: Deathstroke
Miasto: Star City
Wiek: 50 lat
Frakcja: Anty-Hero
Multikonta: Brak
Wysłany: 2018-07-19, 20:01   

Nie przepadał za Tytanami i to była powszechnie znana wiadomość. Toczyli boje od lat i możliwe, że wiele się nie zmieni w najbliższym czasie. Jednakże aktualnie nie miał zamiaru bawić się z Tytanami, więc Rose może być spokojna. Jej nowym koleżkom nie stanie się żadna krzywda. Pewnie i tak zaraz by polecieli na skargę do swoich byłych szefów, że wielki zły Slade robi im kuku. Teraz jedyne co go obchodziło to, aby jego dziecko było bezpieczne. Dlatego też pozwalał jej na te spojrzenia i zachowania, gdyż prowadziło to do tego, że rozmawiała z nim, a to już było coś. Tak więc mogła używać różnych słów, ważne by go słuchała. Jednakże z tego co widział to początkowy gniew jej mijał już i jej wyraz twarzy się zmieniał.
- Planować na wypadek wojny. Czy wiesz co zrobisz? Z kim będziesz trzymać, a kogo unikać lub zabić? Pewne rzeczy trzeba określić już przed. Przygotowanie to podstawa moja droga i uczyłem cię tego. Dobry zabójca jest gotowy na wszystko. – rzekł Slade Wilson z pełną powagą w głosie. Wiedział, że dla jego córki może być to trudne, ale czasem trzeba skazać ludzi, którzy w czasach pokoju są nam bliscy. Wojna to zło i nikt na tym nie zyskuje, no chyba, że najemnicy. Slade sam wolał aktualnie patrzyć na to wszystko z boku i czekać na rozwinięcie tego burdelu w totalny Armagedon. Bo, że to wszystko pieprznie było pewne. Zaczynało się powoli ściemniać. Slade spojrzał przez okno. Jeszcze chwila i Rose nie będzie musiała się martwić, że ktoś go zobaczy. Poza tym Wilson wie jak znikać, w końcu nie bez powodu jest najlepszym zabójcą.
- Możliwości tak? – powiedział Slade patrząc na córkę. Serum potrafiło wystraszyć i naprawdę zmienić człowieka. Niektórzy tracili zmysły, a innych trzeba było zabić, gdyż stanowili zbytnie zagrożenie. – Wszystko zależy od tego jakim potencjałem dysponujesz. Serum ma zwiększać twoje umiejętności i rozwijać te, które w sobie posiadasz. Jest ono ingerencją na poziomie DNA, więc zmienia naprawdę wiele w tobie. Jednakże skoro jesteś moją córką, to twoje umiejętności mogą jeszcze rosnąć z racji tego, że jesteś młoda. U mnie też się rozwijały odpowiednio. Zauważyłaś jednak coś niepokojącego? – zapytał Slade i wbił oko w swoje dziecko. Nie zareagował jakoś szczególnie na to, że powiedziała tato, a nie Slade czy stary chuju, ale było mu przyjemnie na tej jego czarnej jak smoła duszy.
 
 
 
 Rose Wilson


Informacje
Wysłany: 2018-08-07, 23:26   

-Uczyłeś?- spojrzała niezrozumiale na ojca. Nigdy wcześniej nie miała z nim kontaktu, nawet nic nie wskazywało na fakt że jest gdzieś w pobliżu... Zresztą to teraz nieważne, musiała się jak najwięcej dowiedzieć o serum.
-Z racji tego iż nie było we mnie bezpośrednio wstrzyknięte będzie ono słabsze czy mutacja przez przekazanie go wraz z genami je wzmocni? Nie odczuwam niczego niepokojącego, jednak jak mówiłam wcześniej, dla mnie to może być naturalne, ponieważ z tym żyje...- wstała i podeszła do okna obserwując świat zza niego. W głowie siedziało jej jedno konkretne pytanie.
-Dlaczego przyszedłeś akurat teraz? Nie wcześniej, nie później tylko teraz?- nie odwróciła się w stronę Slade'a, pewniej się czuła paradoksalnie nie patrząc na niego. Kwestii wojny nie miała zamiaru poruszać, nie teraz...
--------------------

 
 
 Deathstroke 
Najlepszy zabójca świata


Informacje
Imię i nazwisko: Slade Wilson
Pseudonim: Deathstroke
Miasto: Star City
Wiek: 50 lat
Frakcja: Anty-Hero
Multikonta: Brak
Wysłany: 2018-08-14, 20:28   

- Nie w dosłownym sensie, ale upewniałem się, że niektóre rzeczy do ciebie trafią. W tej lub innej formie. Dobry zabójca zawsze pozostaje w cieniu. – powiedział Slade patrząc na swoją córkę. Może przy niej nie był, ale upewniał się, że lekcje, która powinna przyswoić dotrą do niej. Poza tym jej matka również nie była zbytnio pomocna, ale nie dziwił się jej. Nie był w swojej najlepszej formie i wiele osób to widziało, choć niektórzy mogą myśleć, że to była pełnia jego możliwości. Nawet nie wiedzą w jakim mogą być błędzie.
- Jak mówiłem to zmiany na poziomie genetycznym. Może na ciebie inaczej działać, a nawet nie uzyskasz jego pełnej mocy. Jesteśmy jednymi z niewielu osób, które żyją dostatecznie długo, aby stwierdzić poprawne działanie serum. – rzekł Slade i spojrzał raz jeszcze na córkę jakby szukając jakichś oznak efektów ubocznych. Jednakże nic takiego nie widział. Może nie będzie żadnych. Jednakże jej ostatnie pytanie zbiło go z pantałyku. No, ale kiedyś musiało ono paść.
- Wcześniej nie mogłem. Musiałem załatwić pewne sprawy. A później nie miałoby to już sensu. Postanowiłem więc zaryzykować. – rzekł Wilson i wstał. Zaczynało się ściemniać. Przynajmniej nie będzie się musiała obawiać, że ktoś go zobaczy. – Powiedz mi Rose. Traktują cię dobrze?
Pytanie było ogólnikowe, ale doskonale wiedziała o co mu chodzi.
 
 
 
 Rose Wilson


Informacje
Wysłany: 2018-08-19, 18:06   

-Powinnam chyba teraz zapytać, czemu mieliby traktować mnie źle, ale chyba oboje za dobrze wiemy czemu... Tak, traktują mnie dobrze, może nawet lepiej niż ja ich na początku- spojrzała na swoje dłonie, teraz z perspektywy czasu uświadomiła sobie jak się zachowywała względem reszty. Jej zimna i wroga postawa miała ich skutecznie zniechęcić, a się okazało że jedyne co osiągnęła to... Nic, jedno wielkie zdecydowane nic.
-Zgaduje że dalej siedzi gdzieś w nich brak zaufania względem mnie, jednak skupiają się bardziej na córce Denta, ona jest zdecydowanie większym zagrożeniem niż ja... To dziwne o co zapytam, ale znowu znikniesz bez śladu? Jak z życia mamy kiedyś?- Rose dopiero po zorientowaniu się że Slade prawdopodobnie znowu zniknie odczuła jak bardzo brakowało jej ojca, nawet takiego jak Deathstroke, sama świadomość że jest obok i pyta, być może się nawet nią przejmuje sprawiała iż czuła jakby odzyskała coś co jej zabrano.
--------------------

 
 
 Deathstroke 
Najlepszy zabójca świata


Informacje
Imię i nazwisko: Slade Wilson
Pseudonim: Deathstroke
Miasto: Star City
Wiek: 50 lat
Frakcja: Anty-Hero
Multikonta: Brak
Wysłany: 2018-09-02, 15:07   

Nie odparł nic na jej stwierdzenie dlaczego nie mieli jej dobrze traktować. Wiedzieli dobrze czyją córką była i co się mogło z tym wiązać. I nawet sławetni bohaterowie i obrońcy uciśnionych przejawiają skłonności do dyskryminacji innych z powodu tego kim są, lub jakich mają rodziców. Wszyscy w końcu jesteśmy ludźmi poza kilkoma wybrykami natury jak na przykład Superman. Tak więc wolał się upewnić, że jego córka nie była obiektem szykanowania tylko dlatego, że właśnie on był jej ojcem.
- Wolałbym nie znikać, ale przecież wiesz kim jestem. Raczej nie przyjmą mnie do tytanów, a mnie samego nie bawi udawanie, że ratowanie świata jest moim największym marzeniem. - powiedział Slade i spojrzał na Rose. Wydoroślała. - Ciebie jednak nie zamierzam zostawić. Nawet jeśli nie będziesz chciała mnie widzieć to będę miał na ciebie oko. Można powiedzieć, że teraz myślę jaśniej.
Jego słowa były ogólnikowe, ale nie chciał by zbyt wiele mogła wiedzieć. Miał wielu wrogów, a informacje, które na dodatek posiada jego własna córka sprawiały, że była zagrożona. Tego wolał Wilson uniknąć. Nie chciał by jego córka stała się zwierzyną łowną. Ona miała być łowcą. Tego Grayson miał ją nauczyć. W końcu pewnego dnia może uda się jej prześcignąć Deathstroke’a.
- Zaczyna się ściemniać. - powiedział.
 
 
 
 Rose Wilson


Informacje
Wysłany: 2018-10-26, 22:25   

-Nawet jeśli by mnie źle traktowali możesz być pewien że nie pozwoliła bym się zastraszyć ani stłamsić, w końcu mam wasze geny...- zerknęła na zdjęcie, wiszące w drewnianej lekko wysłużonej ramce. Była tam Rose i jej matka krótko przed jej śmiercią, były w wesołym miasteczku na diabelskim młynie, zaś w tle była panorama Chicago.
-Nie wiem czy jest też moim, zresztą... I tak nigdy na dobrą sprawę nie znikniesz, bo zawsze będziesz miał na mnie oko- zaśmiałam się pod nosem, tak... Slade zawsze będzie miał JEDNO oko na Rose.
Zastanawiało ją jak by zareagowała reszta na to spotkanie, pewnie zaraz posypały by się podejrzenia że chciała ich zdradzić czy coś, zresztą nie odchodzi jej zdanie większość, a zaledwie kilku najbliższym jej osób.
-Potrenował byś kiedyś ze mną? O wiele efektywniej można rozwijać umiejętności z osobą która ma o nich jakiekolwiek pojęcie, poza tym... Może przestałbyś się bać że sobie nie poradzę z twoimi wrogami- tak... Dobrze opanowane aktorstwo pozwoliło jej poznać o wiele lepiej mowę ciała, gdzieś w postawie Deathstroke'a przewinęła się troska, a oczywista logika pozwoliła Rose znaleźć odpowiedź na nią. Wstała do kuchni, po chwili wróciła z dzbankiem herbaty i kubkami.
-Gdybyś jednak wpadł na taki pomysł... Nie, w żaden sposób nie nafaszerowałam tej herbaty, nawet jej nie posłodziłam.
--------------------

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu  
Zasady Postowania Opcje
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

 
Jumpbox
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Abreo_LoteQ Created by Phantom © 2008-2009


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 8