Klub Jokera
Autor Wiadomość
 Joker 
Why so serious?


Informacje
Pseudonim: Joker
Miasto: Gotham
Grupa: Klauni!
Multikonta: Joe King
Wysłany: 2018-10-19, 07:22   Klub Jokera



Rozpusta. Złoto. Półświatek. Głośna muzyka. Radość. Seks. Dillerka. Ekskluzywność. Alkohol. Ekstaza. Członkowie gangów. Libacje. Interesy. Dyskrecja. Kryjówka. Narkotyki. Światła reflektorów. Styl. Śmiech. Negocjacje.

Czy coś więcej jest potrzebne do opisania jednego z najbardziej ekskluzywnych klubów nocnych w Gotham? Wszyscy znają to miejsce i wiedzą co się tu dzieje, ale nikt nie potrafi się tym miejscem porządnie zająć. Czy to przez trzymanych w szachu przez gang Jokera adwokatów? A może przez doskonale opłacony służby ochrony? Tego nie wie nikt, no może poza liderami gangu...





- Mówisz, że nasze interesy ze sobą nie kolidują. Mój towar i twoi handlarze mogą stanowić dobre połączenie. W końcu jesteś znany z tego, że masz wielu ludzi w wielu miejscach i wiele kontaktów... Ale wiesz co. Opowiem ci pewną historię - mówił spokojnie Joker, stojąc plecami do siedzącego na kanapie rozmówcy. Jedną rękę trzymał w kieszeni, a drugą bawił się składanym nożem. Ani na moment nie zaszczycił skośnookiego starca, z głową bardziej usianą zmarszczkami niż siwizną, swoim spojrzeniem - Pewnego dnia przyszedłem na spotkanie kilku starszych biznesmenów. Wielu nazywało ich ojcami mafii Gotham, ale moim zdaniem to były płotki... Lekko zdenerwowali się, że "jakiś błazen" wszedł do ich ściśle tajnej kryjówki i bardzo tajne spotkanie. Tak... Coś tam se pogadaliśmy, coś tam im zaproponowałem, coś tam mi odburknęli. Ble ble ble, ble, ble ble, ble, ble. Nieważne. Ale gdy przyszło co do czego, a ja pokazałem na co mnie stać, z dnia na dzień wielkie głowy straciły swoich ludzi, którzy mieli współpracować z moim towarem i usługami. Wiesz jak? - w tym momencie zielonowłosy gwałtownie odwrócił się, skoczył na stolik kawowy dzielący go od rozmówcy i przyłożył starcowi nóż do ust tak, by próba ich otworzenia zakończyła się poszerzeniem warg o szeroką szczelinę w lewym policzku - Każdemu z ich "ludzi" zaproponowałem pracę dla mnie. Pierwsi się nie chcieli zgodzić... Następni nie chcieli skończyć tak jak pierwsi. A więc twierdzisz, że nasze interesy nie kolidują ze sobą... ale równie dobrze, wszystkie te interesy mogą stać się tylko moimi i nie będzie problemu!
Kończąc swoją opowieść klaun odsunął się od Azjaty, którego oczy na przemian przepełniały się strachem i nienawiścią. Kącik jego ust został delikatnie rozcięty, a wąska stróżka krwi spływała po jego podbródku, skapując na szarą marynarkę. Joker odszedł ponownie na to samo miejsce, w którym stał przez większość spotkania, kierując swój wzrok przez lustro weneckie wprost na główną salę klubu pełnego ludzi różnej maści. Po zachowaniu gospodarza można było sadzić, że negocjacje właśnie się zakończyły, co gość dobrze odebrał. Mężczyzna w poplamionym krwią garniturze wstał powoli ze skórzanego mebla i poprawił ubranie, po czym zrobił krok w stronę wyjścia, przy którym stał już solidnie zbudowany ochroniarz w czerwonej koszuli i masce klauna przy pasku.
- Panie Joker, arigatou za spotkanie. Liczę, że pozostaniemy w dobrych relacjach - rzekł i w ciszy wyszedł.
Gdy mężczyzna opuścił już pomieszczenie, Joker złożył nóż i wcisnął go do kieszeni spodni, padając przy tym na kanapę. Założył nogę na nogę na sole i rozpostarł się wygodnie, rozkładając ręce na boki, przy okazji machając dłonią, by do pomieszczenia wprowadzono następnego "gościa".
--------------------
 
 
 Digger Harkness 
Lunatico-Alcoholico-Fantastico


Informacje
Imię i nazwisko: George "Digger" Harkness
Pseudonim: Captain Boomerang
Miasto: Centarl City
Wiek: po czterdz
Grupa: Najlepsza - zły.
Multikonta: Nope
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2018-11-04, 20:17   

Co może robić szanujący się złodziej po kilku godzinach trudnej pracy i zdobyciu kilku diamentów od jednego z nieuczciwych paserów? No napić się. Bo co innego mógł zrobić Digger, w końcu bycie alkoholikiem zobowiązywało go do takiego postępowania. Pił przed, w trakcie i po robocie. Pił nawet, gdy nie pił, a nie. On nigdy nie nie pił. Ogólnie pił cały czas. Nawet podejrzewał, że jest nadczłowiekiem (co fakt, to samo bycie białym czyniło z niego nadczłowieka), ponieważ jego wątroba jaki i reszta ciała była zawsze w świetnej formie, a lekarze dziwili się jak on utrzymuje taką kondycję. Magia.
Tak, czy siak był w klubie pełnym dziwaków - bo jak mówić o klienteli największego dziwaka w Gotham, jakim był Joker. Te psychopatyczne bydle było jedną z niewielu osób, jakich się bał. Serio. Już nawet jego pani, z którą wielokrotnie pracował była mniej straszna. No i w sumie Harley Queen była jedną z niewielu kobiet, których nie planował zgwałcić. Tak, ze strachu przed nią. Choć takie podejście do niej sprawiło, że poniekąd się z nią zaprzyjaźnił.
No ale skoro już był u Jokera, to co szkodziło mu z nim pogadać? W końcu obaj byli z jednego środowiska i obydwaj siedzieli w jednym systemie - zjadaj, lub bądź zjedzonym.
Trzymając butelkę absyntu kręcił się gdzieś w okolicach loży Naczelnego Klauna Gotham, aż nie został wpuszczony.
No i został wpuszczony, gdy obecny w loży.
- No witam najbardziej białego z białych - rzucił na powitanie uśmiechając się i błyskając swoim złotym zębem. Oczywiście w ręku nadal trzymał swoją butelkę absyntu.
--------------------
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi  
Zasady Postowania Opcje
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

 
Jumpbox
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Abreo_LoteQ Created by Phantom © 2008-2009


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1
Strona wygenerowana w 0,02 sekundy. Zapytań do SQL: 8