DC Universe
» Rozgrywka » Retrospekcje » Pakt o nieagresji


Pakt o nieagresji
Autor Wiadomość
 Enchantress


Informacje
Wysłany: 2018-10-15, 19:37   

Ale jaka sadystka?! Proszę zapytać June. Enchantress zamienia się z June miejscami jak ta jej mówi w myślach, że jest głodna i ma ochotę na owsiankę lub jajka sadzone z bekonem. A należy zaznaczyć, że Enchantress nie zna koncepcji głodu, więc gdzie tu ten sadyzm? Po prostu Enchantress upewnia się, że to co chce przekazać zostanie zapamiętane w takiej formie jak powinno.
-Interesująca reakcja. Ja reaguję niekłamaną ciekawościąna coś czego nie znam, nawet jeżeli jest potężne i brutalne. Historie, która mogłabym Ci opowiedzieć o tym świecie i kłamstwa jakie macie w książkach od historii... słysząc kolejne słowa Omen Enchantress obróciła się naprędce w jej stronę.
-To nieprawda. Nawet jeżeli teraz jesteś pod kontrolą magii, nauki czy czegokolwiek innego, to wcześniej potrafiłaś myśleć samodzielnie. A to znaczy, że znowu możesz. Omen-Ty jest tutaj cały czas, tylko musisz znaleźć klucz jak ją uwolnić. A ten klucz też jest w Tobie. Jesteście jako śmiertelnicy na wystarczająco wysoki poziomie rozwoju wewnętrzej energii rzuciła. Czemu jej to powiedziala? Wolała by jej sojusznicy, byli jej sojusznikami w pełni swoich władz umysłowych a nie pod czyjąś kontrolą, która może się skończyć w najmniej odpowiednim momencie.
-Jedno pytanie. Wciąż nie dokończyłaś najciekawszej swojej wypowiedzi, czyli tej o Batmanie. Tylko nie mów, że to nic takiego bo nie uwierzę
 
 
 Omen


Informacje
Imię i nazwisko: Lilith Clay
Pseudonim: Omen
Wiek: 22
Multikonta: Jedwabek, Milagro
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2018-10-16, 08:59   

Podejrzenie o możliwość zdrady ją uraziło. Nie jakoś szczególnie mocno, to była dosyć zwyczajna obawa potencjalnego, przyszłego sojusznika. Zupełnie inaczej miała się sprawa ze stwierdzeniem, że Omen nie myśli samodzielnie. W dziewczynie wręcz się zagotowało.
- Słucham!? Wypraszam sobie! Nie jestem pod kontrolą żadnej magii, czy innej doktryny. Należę do N.O.W.H.E.R.E. z własnej, nieprzymuszonej woli. Jestem wręcz współtwórczynią organizacji. Jedynymi w niej osobami bez własnej woli są szeregowe jednostki niedostatecznie oddane sprawie, którym osobiście tę wolę nagięłam. Nie posiadamy silniejszego psychika niż ja. Gdybym była pod czyjąkolwiek kontrolą wiedziałabym - starała się nie krzyczeć, aczkolwiek wydawała się być wyraźnie obruszona, a jej ton głosu nacechowany był irytacją. Jej psychiczny stan podkreśliło jeszcze mimowolne zmięcie zdjęcia leżącego do tej pory na stole. Tak Omen, na pewno byś wiedziała. Tak, jesteś najsilniejszym psychikiem, któremu tak wyprano mózg, że brak wspomnień z dzieciństwa, czy w ogóle sprzed członkostwa w N.O.W.H.E.R.E. nie wzbudzał w tobie żadnych podejrzeń.
- Twierdząc, że nie ma tu mnie miałam na myśli, że nie przybyłam tu reprezentować własnych racji. Celem tego spotkania jest sojusz pomiędzy Enchantress, a organizacją. Nie wydaje mi się by istniał powód, by układać się jeszcze osobiście - postanowiła wyjaśnić uznając, że stąd wynikło nieporozumienie. Była całkowicie pewna swoich słów i przekonań, a wypowiedź Enu pozornie nie miała na nią innego wpływu niż wywołanie złości, aczkolwiek, gdzieś głęboko w podświadomości zasiała ziarno niepewności. Chociaż może niekoniecznie ziarno, raczej zaorała glebę pod ziarenka nadchodzące w przyszłości.
- Hmmm, racja - odpowiedziała reagując na powracający wątek Batmana - Miałam wtedy zamiar powiedzieć, że pomimo braku mocy jest jedną z najbardziej decyzyjnych osób w Lidze, wręcz jej głównym strategiem, więc jego strata na pewno byłaby bardzo odczuwalna dla tego zbiorowiska bohaterów.
--------------------

Ask a bird how she sings, and she will answer by singing
#19d83f
 
 
 Enchantress


Informacje
Wysłany: 2018-10-17, 01:29   

Spojrzenie Enchantress na pewne sprawy zapewne było conajmniej nie dzisiejsze. Strach wśró wrogów obył oznaką słabości, a wśród sojuszników oznaczał potencjalnie nieczyste sumienie. Piktyjscy wojownicy byli szczęśliwi kiedy wiedzieli, że taka istota jak Enchantress będzie walczyć u nich boku, nie byli przerażeni tak jak Omen teraz.
-Organizacje to bardzo ludzki koncept, ale każdy jej członek to człowiek, śmiertelnik z wolną wolą. Twoje słowa nie świadczą o wolnej woli. Są istoty, które moga myśleć o sobie w liczbie mnogiej, potrafią fizycznie być w kilku miejscach naraz, a ich umysł w jeszcze większej, lecz to nie jest domena śmiertelników. Twój umysł nie jest do końca Twój. Ale co ja tam wiem. Mylę się zapewne, a przez te tysiące lat nie nauczyłam się nic powiedziała i uśmiechnęła sie lekko. Lilith będzie dobrym sojusznikiem, ale najpierw musi odzyskać kontrolę nad swoim umysłem. A testem jej umiejętności będzie to, że musi zrobić to sama.
-Pamiętaj moja droga, że osobiste przyrzeczenai i układy są najważniejsze. Organizacje są bezosobowe i padają jak muchy nawet w ciągu waszego krótkiego 80 lub 90-letniego życia Enchantress pokiwała głową.
-Tak pozbycie się stratega to zawsze dobry pomysł. Dziekuję za tą odrobinę informację
 
 
 Omen


Informacje
Imię i nazwisko: Lilith Clay
Pseudonim: Omen
Wiek: 22
Multikonta: Jedwabek, Milagro
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2018-10-18, 10:54   

Oczywiście, że była szczęśliwa mogąc mieć Enchantresss za sojusznika, cieszyła się, że w razie czego będzie miała u boku istotę zdolną zmieść całe zastępy wyszkolonych wojowników w mgnieniu oka. Była też zdecydowanie ukontentowana stosunkowo cywilizowanym i racjonalnym zachowaniem tej istoty. Nie zmieniało to faktu, że wciąż trochę ją przerażała. Nie mój? - pomyślała nie przypominając sobie żadnych przeszczepów. Może Enu żyła te tysiące lat, ale Lilith znała od zaledwie kilkudziesięciu minut i na pewno wiedziała o niej mniej, niż wzajemnie, czytająca w myślach telepatka o demonie. Wyciągane przez nią wnioski mogły być błędne, lub zwyczajnie pochopne. Z resztą, w ciągu tych tysięcy lat wyraźnie nie nauczyła się konceptu przestrzeni osobistej, więc i w innych dziedzinach mogła mieć braki.
- Być może - skomentowała ważność osobistych przyrzeczeń i bezosobowość organizacji - Zazwyczaj jednak przeżywają swoich założycieli niosąc ich wole, przekonania i dążąc do pierwotnych celów pomimo składania się z całkiem nowych ludzi, pochodzących z całkiem nowego pokolenia. Za jakieś sześćdziesiąt lat mogę być osobiście bezużyteczna, a N.O.W.H.E.R.E. przeżywać czasy swojej świetności - stwierdziła argumentując zalety układania się z organizacją, miast z pojedynczym, żyjącym w porównaniu do Enchantress zaledwie chwilę człowiekiem.
- Chyba nie mamy już nic więcej do omówienia, prawda? - zapytała dając Enchantress szansę na wtrącenie jeszcze jakichś uwag - Co się tyczy zaś prezentów. Będą Ci bezwzględnie posłuszne, są też w stanie same wyjaśnić, co potrafią. Mogę ewentualnie zaoferować przechowanie ich do momentu, aż będziesz gotowa je odebrać, lub zorganizowanie im publicznej tożsamości, pod którą pozostaną w ukryciu czekając na rozkazy - dodała na sam koniec. Nie bardzo wiedziała, czy demon ma jakiś schowek na użytecznych ludzi, albo chociaż June posiada dostatecznie dużo miejsca w mieszkaniu, by pomieścić czwórkę, nowych współlokatorów. Decyzja należała jednak do samej obdarowanej, w końcu kwartet był oficjalnie jej własnością.
--------------------

Ask a bird how she sings, and she will answer by singing
#19d83f
 
 
 Enchantress


Informacje
Wysłany: 2018-11-03, 20:19   

Enchantress pochodziła z bardzo cywilizowanego, jej zdaniem wymiaru. Sam fakt, że potrafiła chodzić na dwóch nogach, rozmawiać, a do tego nie była kanibalem, a wiedzę uważała za coś najważniejszego powinien piastować ją wysoko. A do tego nie była tak beznadziejnie krucha jak ludzie no i nie potrzebowała zewnętrznych czynników jak jedzenie i picie by przeżyć.
No i Enchantress Nie miała zmiaru się spierać, śmiertelnicy zawsze uważają, że wiedzą lepiej i więcej, choć zawsze wychodzi, że wiedzą tak niezmiernie mało. Szkoda, bo Enchantress wolałaby mieć świadomą sojuszniczkę, ale jej rozmówczyni musi sama do tego dojść.
-Mmm...zaskakująco mało jak na inteligentny gatunek uczycie się z historii, mimo, że sami mówicie, że historia lubi się powtarzać. Tysiącletnia Rzesza przetrwała raptem...12 lat? Ale znów, zapewne to ja się mylę posłała jej lekki uśmiech.
-Ahh tak pośpiech kolejne sprawy wzywają. Tak wiele musicie zrobić w tak małym okresie czasu. Nie, to chyba wszystko. Zorganizowanie im publicznej tożsamości tak by na razie wtopiły się w społeczeńtsow będzie najlepszym wyjściem. Dziękuję zakończyła, bo była bardzo grzecznym demonem!
 
 
 Omen


Informacje
Imię i nazwisko: Lilith Clay
Pseudonim: Omen
Wiek: 22
Multikonta: Jedwabek, Milagro
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2018-11-06, 10:42   

Omen była prawdopodobnie jednym z reprezentantów grupy śmiertelników nie tylko uważających, że wiedzą lepiej i więcej, ale również zazwyczaj lepiej i więcej wiedzących. Nieczęsto spotykała istoty bardziej doświadczone i wyedukowane niż ona sama, więc rzeczywiście mogła się czasem wydawać nieco arogancka.
Zarówno podczas uprzedniej argumentacji, jak i teraz na myśl przychodziło jej co najmniej kilkanaście imperiów istniejących znacznie dłużej niż naście lat, ba, znacznie dłużej niż pojedyncze ludzkie życie. Enchantress niekoniecznie się myliła, istniały, istnieją i będą istnieć kruche organizacje, jednak zdaniem Lilith akurat N.O.W.H.E.R.E. się do nich nie zaliczało, ale nie miała zamiaru się spierać. Już zdążyła wystarczająco wiele razy urazić demona, aż dziwne, że jeszcze się w ogóle do niej uśmiechał.
- Owszem - przyznała się do natłoku wszelkich spraw ze skruchą - Pozostaje mi mieć szczerą nadzieję, że podczas naszego kolejnego spotkania będzie ich znacznie mniej i będę w stanie zaoferować znacznie więcej czasu - dodała, po czym również podziękowała skłaniając się samą głową. Stwierdziła, że próba podania ręki mogła wydawać się niezręczna, skoro Enchantress wciąż lewitowała bliżej sufitu niż podłogi.
- W sprawie tożsamości podarków, jak i planów dotyczących Batmana skontaktuję się w najbliższym czasie - zapewniła wycofując się w kierunku drzwi. Przybyła z nią czwórka podniosła się z kolan i bez słowa ruszyła jej śladem. W drodze powrotnej z pubu dziewczyna mimowolnie zastanawiała się nad samodzielnym myśleniem, kontrolowaną wolą i przynależnością własnego umysłu. Wciąż nie zauważała w swoim zachowaniu niczego podejrzanego, mimo to ogarniały ją jakieś dziwne, jej zdaniem całkowicie bezpodstawne wątpliwości.
Zaledwie kilka dni po spotkaniu w skrzynce pocztowej June poza wyciągiem z banku, reklamą ubezpieczenia na życie i ulotką okolicznej pizzerii znalazła się koperta z aktami zawierającymi dokładne dane całej czwórki prezentów. W dokumentach zostały wspomniane zarówno posiadane moce: telekineza pozwalająca na kontrolę podstawowych ziemskich żywiołów (geo, hydro, pyro, aero), dotychczasowe szkolenie, a także ich aktualne dane osobowe: miejsce zamieszkania, zwód itd. Dziewczyny zostały rozsiane po większych miastach Wielkiej Brytanii przyjmując niezbyt rzucające się w oczy role.
Niestety, Enchantress nie doczekała się już żadnych kolejnych listów.
--------------------

Ask a bird how she sings, and she will answer by singing
#19d83f
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu Strona 2 z 2 
Zasady Postowania Opcje
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

 
Jumpbox
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Abreo_LoteQ Created by Phantom © 2008-2009


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 9