Apartament Jasona B.
Autor Wiadomość
 Jason Blood
Książe Piekieł


Informacje
Imię i nazwisko: Jason Blood/Etrigan
Pseudonim: Demon
Miasto: Gotham City
Wiek: 1458 lat/Duuuuużo
Grupa: Anty-Bohater
Multikonta: Reaper/Impulse/Booster Gold/Bennett/Eternity
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2018-12-27, 19:39   Apartament Jasona B.

Westchnął i przerzucił kartkę. Spojrzał na numerek w lewym dolnym rogu, który głosił liczbę 244. 244 strony zapisane łaciną, a to dopiero połowa całości. Nic z niej nie wyciągnął. Prawdę mówiąc, to była nudna i przyspieszała tylko opad powiek. Mimo to brnął dalej. Trzymał pokaźną książkę za grzbiet za pomocą prawej dłoni, a lewą przerzucał strony. Wolna dłoń zawsze lądowała w kieszeni spodni i czekała na swoją kolej. Kolejna przeczytana strona, kolejny ruch dłoni. 246. Westchnął głośno i zamknął książkę, którą odstawił na puste miejsce w biblioteczce. Rozejrzał się po cichym pomieszczeniu. Jego zmęczone oczy skakały po książkach na regałach. Biblioteka pachniała starością. Był to przyjemny zapach, nie aż tak duszący jak w wielu publicznych przybytkach tego typu. Przy ścianach znajdowały się regały z książkami o różnym wieku i pochodzeniu, natomiast na środku pokoju było ciężkie biurko z ciemnego drewna i z zielonkawym wykończeniem. Brunet je minął i skierował się do jednego z dwóch wyjść z pomieszczenia. Dokładnie mówiąc, to udał się na balkon. Drugie wyjście prowadziło na korytarz, a z niego dotrzeć można do jednoosobowej sypialni, kuchnio-jadalni, "rupieciarni", z której można dotrzeć do ukrytego pokoju, w którym przechowywane są najcenniejsze nabytki Blooda i różne magiczne strefy, typu pentagram. Wszędzie można znaleźć różne oryginalne obrazy, a w "rupieciarni" nawet portety Jasona z różnych okresów. Dodatkowo, w sypialni znajduje się mata do wrestlingu i ukryty As Winchesterów. W całym apartamencie dominują barwy zieleni.
Tymczasem mężczyzna oparł się rękoma o barierkę balkonu i zaczął oglądać wschodzące słońce. Gotham o poranku wyglądało całkiem spokojnie...
--------------------
 
 
 Fire 
Ogień o każdej barwie może sparzyć


Informacje
Imię i nazwisko: Beatriz de Costa
Pseudonim: Green Fury/Green Flame/FIRE
Miasto: Río de Janeiro/Cały świat
Wiek: 29
Grupa: Hero
Multikonta: Rose/Lynx/Duela/Laira/White Rabbit
Karta Postaci: Klik
Wysłany: 2018-12-27, 22:48   

Beatriz stała kilka bloków dalej na jednym z dachów, wielokrotnie trenowała jednak Gotham ma najwęższe uliczki pozwalajace na skuteczny trening zwinności, zresztą i tak nie miała co robić do 12.40, do czasu sesji zdjęciowej.
Głęboki oczyszczający wdech pozwolił jej uspokoić zmysły. Podbiegła z gracją do krawędzi i skoczyła kierując się głową w dół.
-Ogień! - Poczuła jak ciężar jej ciała znika, przemieniając się w zieloną piroplazmę. Wystarczająco spostrzegawcza osoba byłaby w stanie z miejsca Jasona dojrzeć nagły intensywny zielony płomień, który po chwili zniknął. Każda przemiana miała w sobie coś oczyszczającego, negatywne emocje znikały trawione płomieniem (zupełnie jak jej ubrania w których przyszła), jej forma sprawiała wrażenie jakby miała na sobie kombinezon co kryło jej nagość.
Tuż przed ziemią zatrzymała się, rozglądając czy nikogo nie ma. Kiedy się upewniła ruszyła krętymi uliczkami nie zatrzymując się, postanowiła wylecieć w górę wzdłuż linii budynku, akurat znajdowały się tam balkony, jednak kto normalny o tej godzinie nie śpi. Przyspieszyła jeszcze czując jak energia rozpiera ją od środka, za późno zauważyła że ktoś rzeczywiście tam siedzi i co gorsze wystawił dłonie poza balustradę. Normalnie ominęła by tą osobę, jednak zauważyła to dopiero kiedy dłonie tej osoby przeniknęły przez jej ognistą formę doznając poparzeń 3stopnia i wyżej o ile było to możliwe. Zatrzymała się, a cały dobry humor zniknął zastąpiony przerażeniem że zrobiła komuś krzywdę. Chociaż ta osoba przeżyje, gorzej z nią gdy dorwie ją batman...
 
 
 Jason Blood
Książe Piekieł


Informacje
Imię i nazwisko: Jason Blood/Etrigan
Pseudonim: Demon
Miasto: Gotham City
Wiek: 1458 lat/Duuuuużo
Grupa: Anty-Bohater
Multikonta: Reaper/Impulse/Booster Gold/Bennett/Eternity
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2018-12-27, 23:31   

Wciągnął powietrze nosem i powoli wypuścił je ustami. Rozluźnił się całkowicie. Taka mała przerwa jeszcze nikomu nie zaszkodziła, co nie? Mógł sobie na nią pozwolić, bo nie dostał żadnych zleceń, ani nie znalazł informacji o artefaktach. Jakby się tak zastanowić, to nawet Randu ostatnio u niego nie było. Miał go poinformować, gdy coś znajdzie, ale nic takiego póki co nie miało miejsca. Szkoda, bo chętnie dozbierałby sobie trochę więcej pamiątek. Za kilka set lat by na nie spojrzał i powspominał te czasy, w których jest całkiem spokojnie... No, jeśli nie będziemy liczyć kul ognia nadchodzących znikąd. Odskoczył do tyłu i otoczył prawą dłoń zielonkawą energią. Atak? Sądząc po kierunku, z jakiego nadleciał pocisk to... Dopadł do barierki i spojrzał w dół. Nic. Widział tylko uliczkę. Spojrzał nad głowę i wtedy zobaczył "coś", co było powodem tego wszystkiego. Kobietopodobny ktoś zrobiony z zielonego ognia? Demon? Prawdopodobne.
Wycelował prawą dłonią w kobietę i odsunął się do tyłu. Był gotów wystrzelić tak szybko, jak to tylko było możliwe i na moment spowolnić problem. Zabijał już demony i wiedział, że rzadko kiedy umierają po tylko jednym postrzale od zwykłego magicznego pocisku. Tutaj przydałby mu się As, który był ukryty w sypialni. Zanim tam dobiegnie, to demonica mogłaby już zrobić niezłe zamieszanie. Jednakże, na jego plus przemawiał fakt, że był odporny na ogień, a ona wyraźnie tylko nim dysponowała. Chyba, że to dziwny rodzaj magii transformacji, a ona jest magiem. To mogłoby bardzo utrudnić pracę. Blood nie wziął pod uwagę tego, że to może być znany bohater. Powiedzmy, że bardzo rzadko zdarza mu się oglądać telewizję.
-Kim jesteś?-
Przymknął powieki i to był jeden z nielicznych momentów, w których podziękował za połączenie z Etriganem. Gdyby nie on i jego demoniczne pochodzenie, to Jason nie byłby odporny na ogień z Piekieł, który jest kilkukrotnie silniejszy niż najsilniejszy ogień na Ziemi. Gdyby nie to, to mógłby się pożegnać z łapkami...
--------------------
 
 
 Fire 
Ogień o każdej barwie może sparzyć


Informacje
Imię i nazwisko: Beatriz de Costa
Pseudonim: Green Fury/Green Flame/FIRE
Miasto: Río de Janeiro/Cały świat
Wiek: 29
Grupa: Hero
Multikonta: Rose/Lynx/Duela/Laira/White Rabbit
Karta Postaci: Klik
Wysłany: 2018-12-27, 23:49   

Przerażenie, ta emocja doskonale teraz oddawała jej uczucia, podleciała szybko do mężczyzny cofając płomienie z dłoni, zaskoczona spojrzałam na nienaruszoną dłoń.
-Nic ci nie jest? Na szczęście, już się bałam że twoja dłoń przeniknęła przeze mnie, ale wtedy w sumie nie byłoby na miejscu twojej dłoni nic, z drugiej strony czułam jak twoja dłoń przenikała... To dziwne- zdenerwowana wpadła w słowotok i zaczęła tracić kontrolę nad płomieniem, nim się zorientowała z jej dłoni strzeliła mała kula białego płomienia, najbardziej rozgrzanego jaki mogła stworzyć w nerwach, krzyknęła przerażona opierając się o balustradę i topiąc ją w miejscu w którym styknęła się z jej formą. Należy zaznaczyć iż Beatriz unosiła się kilka centymetrów nad ziemią. Inną sprawą jest fakt że zignorowała pytanie mężczyzny, a na największą uwagę zasługuje fakt że kula ognia trafiła w jego włosy. Tak oto na chwilę obecną zamknęła się loteria nieszczęścia w wykonaniu panny Da Costa. Gdyby mogła to teraz byłaby biała jak kartka papieru z przerażenia, już nawet nie chodzi o Batmana, którego gdzieś wcięło, bo zawsze pojawiał się w odpowiednim miejscu i czasie, a tu go brak.
 
 
 Jason Blood
Książe Piekieł


Informacje
Imię i nazwisko: Jason Blood/Etrigan
Pseudonim: Demon
Miasto: Gotham City
Wiek: 1458 lat/Duuuuużo
Grupa: Anty-Bohater
Multikonta: Reaper/Impulse/Booster Gold/Bennett/Eternity
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2018-12-28, 00:25   

Atakuje! Odskoczył w bok i jednocześnie wystrzelił w nią jeden pocisk. To powinno pokazać jej, że powinna uważać. A jeśli nadal będzie agresywnie nastawiona, to... Cóż, balkon nie był duży, a Etrigan potrafił latać. Problem polegał na tym, że Jason wolał uniknąć zamiany miejsc z demonem. Ich relacje ostatnimi czasy nie były zbyt pozytywne, dodatkowo mógł narobić dużo szkód. Rany... Gdyby rzucił się do drzwi, to może dużo książek by nie ucierpiało... Cholera!
-Czego chcesz?-
Zatrzymał jej wywód. Brzmiał wrogo i taki był nastawiony. Był pewien, że to demon czy inna maszkara, która chce z nim walczyć. Tylko po co? Może dla zabawy, może wie o jego połączeniu z Etriganem. Kto wie? Cóż... Jedno było wiadome. Jeśli pocisk Jasona nie trafił demonicy, to mężczyźnie właśnie zapłonęły włosy! Całe szczęście nie było to zbyt poważne i wystarczyło parę przyklepań, by je ugasić. Przez ten czas był wystawiony na atak, a to nie zwiastowało niczego dobrego. Miał dwa wyjścia: mógł dalej próbować walczyć własnymi siłami albo skorzystałby z pomocy Księcia. Nie bardzo mu się to uśmiechało... Nie żeby bał się o swoje życie. Raczej o relikty, jakie miał w domu. Miały ogronną wartość sentymentalną. Zdobył je wszystkie własnymi siłami, niektóre były z nim długi czas. Nie pozwoli, by coś im się stało, o nie.
--------------------
 
 
 Fire 
Ogień o każdej barwie może sparzyć


Informacje
Imię i nazwisko: Beatriz de Costa
Pseudonim: Green Fury/Green Flame/FIRE
Miasto: Río de Janeiro/Cały świat
Wiek: 29
Grupa: Hero
Multikonta: Rose/Lynx/Duela/Laira/White Rabbit
Karta Postaci: Klik
Wysłany: 2018-12-28, 02:22   

Niespodziewała się ataku, tym bardziej jakąś dziwną energią. Zdecydowanie zabolało, ogień zaczął się cofać zaś kobieta odbiła się plecami od nie do końca jednak wytopionej balustrady. Upadła na pośladki, co najgorsze gołe. Do cholery czemu ogień zawsze musi palić jej ubrania? WSZYSTKIE!? Szybko zasłoniła ramionami piersi nim mężczyzna zdążył cokolwiek zobaczyć. Wstała szybko i korzystając z resztek płomienia migoczącego na jej sylwetce owinęła się pierwszym lepszym materiałem na wzór koca. Jej policzki stały się czerwone ze wstydu, przez promieniujący ból nie była w stanie obecnie przywołać płomienia. Ciaśniej okręciła się materiałem, patrząc na balkon przyjrzała się dokładnie nieznajomemu.
-Co mi zrobiłeś? Nigdy wcześniej nie miałam problemów z przywołaniem płomienia po zyskaniu nad nim minimalnej kontroli?- spojrzała na swoją dłoń starając się ze wszystkich sił wywołać choć malutki płomyczek, jednak ta dziwna energia, którą oberwała musiała zakłócać... Sama nie wiedziała już co, może to kwestia bólu przez który nie może się do końca skupić? Nie interesowało jej to za bardzo, bardziej zaczęło ją ciekawić z kim miała do czynienia.
-Pytasz mnie kim jestem, a może najpierw sam się przedstaw - odrzuciła włosy na ramię unosząc wysoko podbródek. Starała się tym ukryć wcześniejsze zażenowanie.
-Rozumiem że mogłam cię niechcący skrzywdzić jednak to był wypadek, a ty mnie potraktowałeś jak wroga!
 
 
 Jason Blood
Książe Piekieł


Informacje
Imię i nazwisko: Jason Blood/Etrigan
Pseudonim: Demon
Miasto: Gotham City
Wiek: 1458 lat/Duuuuużo
Grupa: Anty-Bohater
Multikonta: Reaper/Impulse/Booster Gold/Bennett/Eternity
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2018-12-28, 03:03   

Atak podziałał zdecydowanie lepiej niż Blood zakładał. Może nawet zbyt dobrze.... No bo kto by się spodziewał, że po zwyczajnym pocisku ten ktoś zmieni się w człowieka? No właśnie. Nikt. Dlatego to było zbyt podejrzane. To mogła być podpucha, zwykła iluzja, która miała uśpić jego czujność. Nah, nie da się złapać tak łatwo. Cofnął się do biblioteki, gdy jego przeciwnik upadł. Nie odrywał od niej wzroku i dłoni, która była przyszykowana do kolejnego strzału, a nawet całej salwy. Z sekundy na sekundę coraz bardziej utwierdzał się w podejrzeniu, że to demon, a dokładniej sukkub. Metody walki z czymś takim były proste. Wystarczyło nie wpaść w oczywistą pułapkę, jaką było ciało demona. Jason przeżył wystarczająco długo, by być ponad czymś takim. Jednakże, coś tutaj było nie tak. Nie wyczuwał od niej wrogich intencji...
-Stój. Kim jesteś? Czego chcesz?-
Może jego telepatia została oszukana i zmylona przez silniejszą magię? To była prawdopodobna opcja, lecz nie miał, jak to sprawdzić. Oderwanie wzroku od dziewczyny mogło się równać samobójstwu. Rany, coraz więcej powodów do przyzwania Etrigana. Chociaż... Jeśli to demon, to istniała szansa, że będzie chciał z nią połączyć siły. Może właśnie tego chce ten sukkub? Chce Etrigana? Cóż, nie dostanie go tak łatwo. Ach i ta dziewczyna zabrała koc sąsiadów. Chyba nie za bardzo im się spodoba fakt, że właśnie jest on w łapkach nagiej zapałki....
--------------------
 
 
 Fire 
Ogień o każdej barwie może sparzyć


Informacje
Imię i nazwisko: Beatriz de Costa
Pseudonim: Green Fury/Green Flame/FIRE
Miasto: Río de Janeiro/Cały świat
Wiek: 29
Grupa: Hero
Multikonta: Rose/Lynx/Duela/Laira/White Rabbit
Karta Postaci: Klik
Wysłany: 2018-12-28, 03:30   

-Kim jestem i czego chcę? Do cholery! Człowieku czy ty się w jaskini uchowałeś? Jestem na 3/4 billboardów jako twarz nowej kolekcji ubrań, chciałam potrenować zwinność na uliczkach czekając na sesje... Jestem Beatriz Da Costa, znana także jako Fire, członkini Ligii - spojrzała na niego, okej zrozumiały jest fakt że może jej nie znać jako Bea, nie jest aż tak sławna, jednak walczy w lidze i tylko ona jest ZIELONĄ LUDZKĄ POCHODNIĄ! Spokojnie, nie denerwuj się... Na spokojnie dziewczyno, w nerwach jedynie spalisz mu to mieszkanie, a tego nie chcemy... Chyba... Być może?... Czysto teoretycznie należy mu się za zaatakowanie jej, ale nie może tak postąpić, nawet jeśli by chciała. Nie dostała mocy by krzywdzić innych, musiała jeszcze więcej pracy włożyć w naukę kontroli i manipulacją temperatury ognia, w końcu, nie wie jak, ale potrafi stworzyć płomień zimny jak lód. Samo w sobie jest to sprzecznością,jednak tylko potrafi go stworzyć, ani razu nie użyła go w walce bo nie potrafi.
- A ty kim jesteś? Nie zranił cię płomień który stopił metalową barierkę...- spojrzała mu w oczy, starała się cokolwiek wyczytać z jego spojrzenia lecz poza wszechobecną wrogością nie było nic. Albo inaczej... Nie było nic pozytywnego
 
 
 Jason Blood
Książe Piekieł


Informacje
Imię i nazwisko: Jason Blood/Etrigan
Pseudonim: Demon
Miasto: Gotham City
Wiek: 1458 lat/Duuuuużo
Grupa: Anty-Bohater
Multikonta: Reaper/Impulse/Booster Gold/Bennett/Eternity
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2018-12-28, 17:17   

Przytaknął powoli i wydał z siebie ciche mruknięcie. Liga? Niby jest taka opcja, póki co nie wykazywała żadnych wrogich zamiarów, poza tym zaszarżowaniem i przypaleniem włosów. Mógł zaryzykować i jej uwierzyć, tylko to mogło być niebezpieczne. Chociaż... Istniała jedna opcja, dzięki której mógł uniknąć nieprzyjemności i zbędnych pytań, gdy dziewczyna zrozumie, że nie każdy mieszkaniec Gotham strzela pociskami z dłoni. Opuścił dłoń, lecz zielonkawa energia nadal jej nie opuściła. Tak na wszelki wypadek, gdyby coś jednak poszło nie tak i członkini Ligi okazała się sukkubem.
-Mhm... Blood. Tyle ci wystarczy, a teraz wynocha z mojego domu. Umiesz latać, więc nie musisz wychodzić frontowymi drzwiami.-
Warknął i groźnie spojrzał. Liga raczej zatrudniała osoby odpowiedzialne, czyli takie, które uważają na to co robią! Żaden szanujący się bohater nie złamie prawa aż tak, racja? Życie Jasona byłoby zagrożone, gdyby nie Etrigan. Z drugiej strony, nie byłoby go tutaj, gdyby nie Etrigan... Rany, minusy demona przeważały nad plusami. Chyba tylko chory psychicznie cieszyłby się z towarzystwa kogoś takiego.
Z tego, co demonolog się orientował, to Liga nie mogła mu nic zrobić, gdyby skrzywdził tę dziewczynę... A co jeśli nie była z Ligi? Mogła skrzywdzić innych, gdyby odleciała.
-Czekaj! Udowodnij, że jesteś członkinią Ligi.-
Jeśli za długo by zwlekała, to by w nią wystrzelił i pobiegł po Asa, więc lepiej niech się spieszy. Jason nie lubił czyścić mieszkania ze zwłok i krwi. To zabierało dużo czasu i sąsiedzi mogli się zainteresować...
--------------------
 
 
 Fire 
Ogień o każdej barwie może sparzyć


Informacje
Imię i nazwisko: Beatriz de Costa
Pseudonim: Green Fury/Green Flame/FIRE
Miasto: Río de Janeiro/Cały świat
Wiek: 29
Grupa: Hero
Multikonta: Rose/Lynx/Duela/Laira/White Rabbit
Karta Postaci: Klik
Wysłany: 2018-12-28, 21:09   

Dobra rozumiała że mógł być na nią wściekły, ale głupie przepraszam za postrzelenie jej powinien powiedzieć. Obserwowała uważnie jego dłoń, a co jeśli planował coś przeciw Gotham? Szlag by to, tak bardzo się przejęła faktem że mogła kogoś skrzywdzić iż nie wzięła pod uwagę tego typu zagrożenia... Blood... Nie wiedziała czy powinna znać to nazwisko jednak była w gotowości do odskoczenia gdyby postanowił ją ponownie zaatakować. Może i nie przypali go jednak przywalić mu może, nie tylko ze względu na swoje moce jest w Lidze. Chciał by się wynosiła, a zaraz kazał jej udowodnić że naprawdę jest członkiem Ligii. Facet miał rozdwojenie jaźni albo mentalnie był kobietą, parsknęła wyobrażając sobie Blooda u kosmetyczki plotkującego w czasie manicure'u.
-Jak mam ci niby udowodnić?! Zadzwonić do Supermana i kazać mu tu przylecieć? Przepraszam bardzo, ale nie uda się, zresztą cały czas mnie atakujesz... Zaś nie tylko ja posiadam niezwykłe zdolności, a doskonale wiadomo że magia nie jest niczym ogólnie dostępnym. Zanim zaczniesz ściemniać...TY PIEPRZONA ŁAJZO ZGASIŁEŚ MISTYCZNY OGIEŃ MAJÓW! - Musiała się wydrzeć by pozbyć się nagromadzonych negatywnych emocji, jednocześnie poczuła że jej płomień powraca, nie zdążyła się tym nacieszyć kiedy musiała odskoczyć przed jego kolejnym atakiem, pech chciał że dziwna zielona energia trafiła w książkę, ewidentnie starą i dość unikatową.
-Eee... Trafiłeś swoją książkę - zaczęła się odsuwać w stronę balkonu gotowa do uników i ucieczki, Taaaa... Ewakuacja chyba była dobrym planem.
 
 
 Jason Blood
Książe Piekieł


Informacje
Imię i nazwisko: Jason Blood/Etrigan
Pseudonim: Demon
Miasto: Gotham City
Wiek: 1458 lat/Duuuuużo
Grupa: Anty-Bohater
Multikonta: Reaper/Impulse/Booster Gold/Bennett/Eternity
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2018-12-28, 23:18   

Robiło się... Nudno. Wolał wracać do czytania, niźli stać tutaj i użerać się z kimś, kto podaje się za członka Ligi. To Superman, czy inny bohater z tej bandy w przyciasnych kombinezonach powinien się tym zająć, a nie on. Westchnął głośno i był już gotów do uwolnienia dziewczyny, niech truje życie komuś innemu, ale... No właśnie, istniało małe "ale". Wydarła się na niego, mimo tego, że sama sprowokowała taką sytuację. Wtargnęła do jego domu, przypaliła mu włosy i zgwałciła oczy. Całkiem niezły wynik jak na kogoś, kto właśnie wyzywał właściciela mieszkanka od łajz. Obeszło to mężczyznę. Nie był aż tak impulsywny, by coś takiego na niego podziałało, ale to, co stało się potem przeważyło całą szalę. Znów zaczęła płonąć, a biorąc pod uwagę jej wcześniejszy wybuch, to miała wrogie zamiary. Profilaktycznie i totalnie bez pomyślunku wystrzelił jeden pocisk, który miał za zadanie obezwładnić ją tak jak poprzedni. Ale cholera zrobiła unik. No co jej przyszło do głowy? Robić uniki w takim momencie? W takim miejscu?! Wiecie, czym to się skończyło? Kilka książek Blooda zapłonęło na moment, co wyraźnie uszkodziło jego kolekcję. Nie były to jakieś superważne unikaty, bo te najważniejsze trzymał w sekretnym pokoju, ale to była jego kolekcja, którą zbierał przez setki lat! Zdecydowanie nie lubił, gdy ktoś niszczył jego rzeczy. W oczkach zapłonęły mu czerwone ogniki i druga dłoń również otoczona została zielonkawą energią. Dziewczyna chyba właśnie wydała na siebie wyrok śmierci... A może?
-Wynocha! Wynoś się, już!-
Im dłużej tutaj była, tym jego złość była coraz większa, aż wreszcie znalazła by swój upust w jednym, dość głupim akcie... Nie chcecie poznać tego drugiego aktu, o nie. To byłaby najgorsza decyzja w waszym życiu. A jeśli jednak Zielonowłosa jakimś cudem uparła się i postanowiła zostać w jego mieszkaniu, pomimo obecnego wyglądu Jasona, to skończyłoby się to tak jak kończyło się wiele razy...
-Ludzka powłoko- Wokół jego całego ciała pojawiły się małe ogniki, które radośnie tańczyły, a oczy przybrały groźnie wyglądający czerwony blask -odejdź w cień!- Całe jego ciało zaczęło się dymić i rosnąć, a twarz zaczęła zmieniać wygląd. Pojawiły się małe rogi i skóra zmieniła kolor na żółtawy -Powstań demonie- Ciało mężczyzny stało się ludzką pochodnią, twarz zmieniła się nie do poznania, rogi stały się większe. Był wyższy i bardziej barczysty, zmienił się również jego strój. Poprzednio nosił szarawy golf i ciemne spodnie, teraz miał na sobie ciężką, czarną zbroję i szarawą pelerynę z wysokim kołnierzem. Nie przypominał już dobrze zbudowanego mężczyzny, jakim był wcześniej. Teraz wyglądał strasznie. Zupełnie jak potwór wyjęty żywcem z koszmaru. -Etrigan!-
Z jego ciała zaczął buchać dym, który po chwili ulotnił się przez okno. Na twarzy miał szeroki uśmiech, dzięki któremu można było zobaczyć jego uzębienie. Rozejrzał się zadowolonym wzrokiem po pomieszczeniu i zatrzymał się dopiero na dziewczynie. Widocznie oczekiwał wyjaśnień
-Blood popuścił mnie ze smyczy,
Więc rozmowa mnie dotyczy!-

Ważnym odnotowania był fakt, że mówił z naciskiem na "mnie". Buchnął parą z ust i warknął. Tak o, dla rozluźnienia.
--------------------
 
 
 Fire 
Ogień o każdej barwie może sparzyć


Informacje
Imię i nazwisko: Beatriz de Costa
Pseudonim: Green Fury/Green Flame/FIRE
Miasto: Río de Janeiro/Cały świat
Wiek: 29
Grupa: Hero
Multikonta: Rose/Lynx/Duela/Laira/White Rabbit
Karta Postaci: Klik
Wysłany: 2018-12-29, 00:23   

Szybki rachunek za i przeciw :
a) za by zostać :
1. Głupia kobieca ciekawość ;
2. Blood może ją śledzić i skrzywdzić jej bliskich ;
3. Nie wie kim on jest ani jakie ma zamiary;
4. Jest w Lidze i musi mieć przede wszystkim na uwadze bezpieczeństwo innych, czyli musi dopilnować by ten tutaj niczego nie popsuł.

b) przeciw by zostać :
1. Dziwne czerwone ogniki ;
2. Dziwna zielona energia także na drugiej dłoni;
3. Dziwna zabawa w transformersa tylko w wersji człowiek-płaz, a nie auto-robot.

Czyli koniec końców Beatriz została, mocniej zacisnęła jedną dłoń na kocu by ten przypadkiem nie spadł... Chyba by spłonęła ze wstydu... Tylko odsunęła się znacznie od niego, tak po dłuższej chwili stwierdziła że wolała Blooda, któremu była żądza jej krwi w głowie, aniżeli dziwne gado-rybo- podobne coś które jeszcze rymuje. Fire na codzień nie przeklina, ba! Stara się to tępić u innych jednak jej język był szybszy od mózgu.
-CZYM TY KURWA DO JASNEJ CHOLERY JESTEŚ I CZEMU TO ZAWSZE JA MAM NAJGORZEJ PRZEJEBANE Z NASZEJ CAŁEJ CZWÓRKI?! Nosz kurwa, jakby Mike nie mógł trafić na... Czym ty jesteś? - tak oto Bea robiąc kroczki w tył poczuła za plecami ścianę... W razie jakby to coś zaczęło się zbliżać zawsze może ją przepalić zawołać kogoś od tego całego czary mary i samej iść na sesje z czystym sumieniem, prawda? No przecież choćby chciała to by sama nie dała rady, przydałby się gość od sushi... Jak to ryba to sushimaster miałby raj, tyle by tego wyszło że pół Gotham by się najadło... Fire stop! Gorzej jak on słyszy myśli...
W tym oto momencie kobieta zbladła uświadamiając sobie jakie pierdoły myślała przez ostatnią minutę, chyba minutę...
 
 
 Jason Blood
Książe Piekieł


Informacje
Imię i nazwisko: Jason Blood/Etrigan
Pseudonim: Demon
Miasto: Gotham City
Wiek: 1458 lat/Duuuuużo
Grupa: Anty-Bohater
Multikonta: Reaper/Impulse/Booster Gold/Bennett/Eternity
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2018-12-29, 14:41   

Wciągnął powietrze nosem, chwilę je przytrzymał i wypuścił kącikami ust. Teraz był pewny. To nie jest żadna magia czy cokolwiek innego. Był wolny! Wolny w czyimś domku! To miejsce wyglądało na coś a'la biblioteka, lecz nie do końca. Biblioteki to zazwyczaj jedno duże pomieszczenie, a tutaj było ich kilka i dodatkowo był balkon. Czyli to na pewno czyjś dom. Zaciągnął się jeszcze raz, tym razem by się upewnić. Tak jak myślał... Blood.
Humorek poprawił mu się jeszcze bardziej. Był uwolniony po bardzo długim czasie spędzonym w Piekle, na dodatek był w mieszkaniu Jasona i przed sobą miał półnagą Zielonowłosą. To była jakaś ofiara? Śmiertelnik chciał tym zaskarbić sobie sympatię demona, by ją potem wykorzystać? Ha! Boki zrywać normalnie. Niezwyciężony Etrigan nie da się tak łatwo oszukać... Ale to nie znaczy, że nie skorzysta z ofiary. Tylko co miał z nią zrobić? Zjeść? Zabawić się? Obejrzał jej wystraszoną twarzyczkę, talię, nogi i... Demon miał pewne standardy, okej? Dopóki nie okazałaby się przydatna, to nie będzie zasługiwać na kogoś tak wspaniałego jak Etrigan! A ta, póki co, tylko się na niego wydarła i obraziła. Demon fuknął zadowolony. Przynajmniej miała charakterek.
-Twa niewiedza mnie rani.
Jeśli mnie zdenerwujesz,
To docisnę ci krtani.-

Niby brzmiał całkiem spokojnie, ale kolejne takie występki mogą się skończyć bardzo źle dla dziewczyny. Może niech lepiej pilnuje swój język...
-Jam jest Etrigan!-
Wyrzucił z siebie to zdanie z ogromną wyniosłością i zrobił kilka kroków w stronę dziewczyny.
-Nie musisz się bać, jestem niegroźny.-
Płonący, wysoki demon z rogami i w czarnej zbroi... Taa... Wyglądał na miłego i potulnego, wcale nie na kogoś, kto tymi wielgachnymi łapami mógłby rozerwać dziewczynę i wyjeść jej wnętrzności.
--------------------
 
 
 Fire 
Ogień o każdej barwie może sparzyć


Informacje
Imię i nazwisko: Beatriz de Costa
Pseudonim: Green Fury/Green Flame/FIRE
Miasto: Río de Janeiro/Cały świat
Wiek: 29
Grupa: Hero
Multikonta: Rose/Lynx/Duela/Laira/White Rabbit
Karta Postaci: Klik
Wysłany: 2018-12-29, 19:36   

To coś gada rymem, niby nic groźnego ale dość dziwne... Z drugiej strony Beatriz cały czas używała słowa "dziwny" w stosunku do Blooda? Do nich? Kij go wie.
Jednak jej uwadze nie umknęło oceniające spojrzenie rybo -gado-stwora, czy jak się kazał nazywać, Etrigana. Krew zagotowała się w niej, rozważała zrobienie mu kuku przez wydłubanie oczu, aczkolwiek szybko się uspokoiła. Zbyt dużo wściekłości w niej buzowało, a przez to przypadkiem mogła spalić budynek, a tego wszyscy woleli uniknąć.
-Oddaj Blooda, już wolałam jak się wściekał, bo zamiast mnie trafił własne książki... No i on był zdecydowanie przystojniejszy i mniej dziwny...- kusiło by strzelić w stwora niezbyt groźną kulą ognia, o ile takowa istnieje, jednak sądząc po tym jak ciemnowłosemu nie zrobił krzywdy jej płomień, tak temu tutaj też nie powinien.
-Zbliżyła się jeszcze o krok to zrobię z ciebie koreczki śledziowe, w sumie poza tymi twoimi rymami to nie jesteś straszny, widziałam gorsze rzeczy- wzruszyła obojętnie ramionami, w sumie o ile nie będzie podchodził zbyt blisko to jest znośny, jednak MM bywa gorszy przez swoje ciastka, on dopiero bywa przerażający. Spojrzała jeszcze raz na Etrigana i jeśli zrobił jakiś gwałtowny ruch to strzeliła w niego zwykłym czerwono -pomarańczowym płomieniem uformowanym w kule wielkości piłki do kosza.
 
 
 Jason Blood
Książe Piekieł


Informacje
Imię i nazwisko: Jason Blood/Etrigan
Pseudonim: Demon
Miasto: Gotham City
Wiek: 1458 lat/Duuuuużo
Grupa: Anty-Bohater
Multikonta: Reaper/Impulse/Booster Gold/Bennett/Eternity
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2018-12-29, 22:05   

Demon powoli tracił cierpliwość. Wezwano go tutaj i w sumie sam nie wiedział po co. Miał coś zrobić tej dziewczynie? Na to wyglądało... Ale może lepiej jednak najpierw zorientować się w sytuacji i wtedy zdecydować, co robić? Nieee, to byłoby nudne.
Zaczął zbliżać się do dziewczyny z tym swoim uśmiechem ukazującym uzębienie i iskierką skaczącą w oku. Dziewczyna wyglądała na człowieka, więc pewnie smakowała całkiem nieźle. Zachichotał z wnętrza gardła, gdy kolejne obelgi poleciały w jego stronę i zrobił jeden szybki sus w jej stronę, a potem złapał za szyję swą masywną dłonią i podniósł do góry. Jej moce nie wyrządzały mu żadnej krzywdy, była dla niego niczym.
-Ma cierpliwość się skończyła,
Czas by dziewczyna życie zakończyła.-

Docisnął ją do ściany i zwiększył uścisk. Chciał oglądać, jak ulatuje z niej życie, ślini się i umiera. Umiera z jego powodu. Umiera, bo nie wiedziała z kim zadarła, ani nie potrafiła się zachować w towarzystwie długo trzymanego demona. Etrigan oblizał się i już wyobraził sobie ten słodki smak ludzkiego ciała, gdy nagle zaczął... Parować?
-Nie, to jeszcze nie czas!-
Urwał w połowie, a dziewczyna mogła poczuć, jak ucisk na jej krtani słabnie, a dłoń potwora maleje. Demon zniknął w chmurze dymu, a na jego miejscu pojawił się oblany potem Blood. Spojrzał tylko agresywnie na dziewczynę spode łba, przygarbił się i odsunął od niej.
-Wynocha... Wynoś się!-
Dla pewności wycelował w nią obiema rękoma i użył telekinezy, aby wyrzucić ją za balkon i zamknąć drzwi. Głupotą byłoby wracanie do tego miejsca samemu, zwłaszcza że dziewczyna nie miała żadnych szans w starciu z mężczyzną, a co dopiero z płetwouszym. Ucieczka to może być dobry pomysł, zwłaszcza że Jason był bardzo, bardzo zdenerwowany tym, co tutaj się stało. Teraz Zielonowłosa nie miałaby tak łatwo, gdyby wróciła...
--------------------
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu  
Zasady Postowania Opcje
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

 
Jumpbox
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Abreo_LoteQ Created by Phantom © 2008-2009


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 8