DC Universe
» Rozgrywka » Inne miasta » New York » Siedziba The Boogeyman


Siedziba The Boogeyman
Autor Wiadomość
 Garett Dark 


Informacje
Imię i nazwisko: Garett Dark
Pseudonim: The Boogeyman | The Huntsman
Miasto: NYC | Baza Wojskowa
Wiek: 38
Grupa: Anti Hero
Karta Postaci: Klik
Wysłany: 2019-01-11, 22:27   Siedziba The Boogeyman


Apartament pana Darka znajduję się na obrzeżach Nowego Jorku. Garett specjalnie wybrał miejsce na kompletnym odludziu , by być przygotowanym na każdą ewentualność, dlatego w przez niego nazwanym „Czarnym Lesie” rozstawił masę pułapek, bo wszak prędzej czy później dowiedział się gdzie mieszka The Boogeyman. Budynek, który jest w stylu nowoczesnym został odkupiony od upadającego biznesmena, przez to meble są produkcji dość pokaźnej sumy. Siedziba główna znajduje się jakieś piętnaście kilometrów od domu, pomiędzy drzewami. Był to schron wojskowy, który już wtedy był nie co wyposażony w zbrojownie, skromne stanowisko samochodowe oraz siłownie. Garett dodał do tego komputery oraz stanowisko naprawcze technologią wojskową.

[ Dodano: 2019-02-08, 16:56 ]
Garett gdy zajechał nad ranem zaczął pracować, by polepszyć pancerz by byle zadrapanie nie było go zatrzymać w tak poważnym sposobie. Pracując jak zawsze w schronie, chciał spojrzeć dalej w tą działalność w NYC bo Dixon to tylko zwykły przydupas który szkodzi, małej ilość ale ktoś siedzi wyżej i jeśli upoluje tamtego szefa, no to wszyscy pracownicy będą jak na widelcu. Kończąc pancerz z Kevlaru i różnych drobnych ochraniaczy. Ruszył w stronę domu, będąc cholernie głody minęło kilka dni od tamtego wydarzania a Dark. Dalej mam poczucie winy że jego pierwotny instynkt wziął górę i kusiło go ruszyć do Gotham gdzie z czego co wiem jest najokropniejsze potwory, więc zadawał sobie pytanie czy jest możliwość i sens tam pojechać, chociaż jego przyjaciółka Rachel by się na to nie zgodziła. Była to koło czwartej nad ranem więc położył się obok niej spać choć na kilka godzin, cały czas myślał jak stać się lepszym w tym co robić, czy jest możliwość mieć sojuszników jeśli każdy uważa cię za przestępcę. A ty bierzesz jedynie sprawy w swoje ręce.
--------------------

 
 
 R. E. Griffiths 


Informacje
Imię i nazwisko: Rachel E. Griffiths
Pseudonim: Gryffitka
Miasto: Nowy Jork
Wiek: 36
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2019-02-08, 17:22   

Minęło już trochę czasu odkąd zgodziła się mu pomóc. Wiedziała jakie będą twfo konsekwencje, ale jakimś cudem ciągnęło ją do takiego ryzyka. Wciąż odrobinę gubiła się w tym wszystkim. Mówił jej wiele, ale wciąż nie całą prawdę, nie miała mu tego za złe, wiedziała tyle ile według niego powinna i to było okej. Póki nikt pod tym dachem nie kłamał było okej.
Kładła się spać sama, budziła się i on był obok, rzadko kiedy kładł się wcześniej. Siedział w swoim schronie i dopracowywał szczegóły. I tym razem położył się o czwartej rano, i tym razem się przebudziła, nie powiedziała nic. Za dnia mówiła wstarczająco dużo. Ujęła tylko jego dłoń, odwróciwszy się w jego stronę. Dzień będzie ciężki. Coś planował. Czuła to, a to oznaczało rozmowę, chodziło tylko i wyłącznie o jego bezpieczeństwo.
Była poprzedniego dnia w schronie. Nie podobało jej się co tam zobaczyła i nie, nie chodzi tu o strój czy broń, to była rzecz w miarę normalna. Mapy. Na ścianie wisiała mapa Gotham, a na niej zaznaczone były punkty. To jej wystarczyło by zrozumieć, nie musiała patrzeć na plany, a ten pomysł musiała mu wybić z głowy.
--------------------
 
 
 Garett Dark 


Informacje
Imię i nazwisko: Garett Dark
Pseudonim: The Boogeyman | The Huntsman
Miasto: NYC | Baza Wojskowa
Wiek: 38
Grupa: Anti Hero
Karta Postaci: Klik
Wysłany: 2019-02-08, 17:47   

Dark gdy wstał od razu wziął leki przeciwbólowe, ruszając do kuchni robiąc śniadanie przy tym musiał się napić jakieś piwa. Bo co noc męczą go koszmary przez słabo sypiał jakoś nawet, nie wiedział czemu tak szybko poszło że śpi z Rachel ale cóż nie narzeka. Po prostu brakuje mi rodzinnego ciepła, robiąc jajecznicę z bekonem i tostami, zasiadł przy stole patrząc na swoją wybrankę życia. –Posłuchaj chciałem pojechać do Gotham, bo czuje w kościach że tam jest cisza przed burzą, największa przestępczość od kilku lat cisza coś mi tam nie pasuje. – Odparł swym zmartwionym jak i zdenerwowanym głosie, nie wiedział co powiedzieć choć NYC to jego rodzinne miasto no to przecież walczył za ojczyznę, a nawet nie zna dobrze własnego kraju. – Ja wiem że tam jest Batman i działa dwadzieścia lat swą krucjatą, no ale nawet taki człowiek jak on powinien zrozumieć mnie. Że przyjadę mu pomóc, bo jak widzisz tu przestępczość jest na znikomym poziomie wystarczy że się dowiem jest wywołany strach lub rzeź.-
--------------------

 
 
 R. E. Griffiths 


Informacje
Imię i nazwisko: Rachel E. Griffiths
Pseudonim: Gryffitka
Miasto: Nowy Jork
Wiek: 36
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2019-02-08, 18:10   

Wstała wcześnie, kilka minut po Garretcie, wzięła szybki prysznic i już ubrana dołączyła do niego w kuchni, wciąż dziwiły ją te szklane imitacje ścian, po prostu wielkie okna, ciekawe czy się otwierały... Zrobiła sobie kawę i usiadła obok niego, słuchając co ma do powiedzenia, na temat swoich planów. Tak jak myślała było to Gotham, i ponownie jego argumentem był Batman i jego 20-letnia walka z przestępczością. Wskaźnik przestępczości nie był wcale wyższy niż w Nowym Jorku, to duże miasta, trudno je sobie całkowicie podporządkować. Nie pomógłby chyba nawet dyktator. Prawo, policja, ani rząd nie robiły zbyt wiele, ale wystarczająco dużo by zapracować sobie na uznanie obywateli. Tymczasowo. Mężczyzna w masce, zabijający po kolei każdy kartel czy mafię, budził lęk, ale jednocześnie każdy rozsądny człowiek nie chciał podpaść.
Mieszała napój łyżką, jakimś cudem, nie uderzając nią o ścianki kubka. Przestała i spojrzała na Garreta.
-Wiesz co o tym myślę. Tu nawet nie chodzi o Batmana. Skąd masz pewność, że ten facet naprawdę tam jest?
--------------------
 
 
 Garett Dark 


Informacje
Imię i nazwisko: Garett Dark
Pseudonim: The Boogeyman | The Huntsman
Miasto: NYC | Baza Wojskowa
Wiek: 38
Grupa: Anti Hero
Karta Postaci: Klik
Wysłany: 2019-02-08, 18:42   

- Rachel, ten człowiek służy tam 20 lat w jednym mieście wątpię by z niego uciekł, tylko jeśli uzna mnie za przestępcę co wtedy ? – Postukał kilka razy opuszkami palców w masywny stół z ciemnego dębu, podrapał się po delikatnym zaroście. Myśląc jak tu ludziom pokazać że diabeł nie taki straszny jak go malują. Chciał by nikt już nie zaznał bólu takiego jakiego on doznał, ale jedynie co w życiu umie to właśnie mordować. Cholerny pakt przez który przeżył stając się potworem który morduje innych potworów. – Chce byś wiedziała, że jeśli trafię do Arkham możesz być w niebezpieczeństwie, ale wątpię by byli w stanie mnie złapać, jeśli przeżyłem tyle wojen i ma doświadczenie. Chociaż jeśli się dowiedzą kim jestem będą rozumieć kim byłem, przed stratą mojej bliskich i rozumiesz zostałaś mi tylko ty. -
--------------------

 
 
 R. E. Griffiths 


Informacje
Imię i nazwisko: Rachel E. Griffiths
Pseudonim: Gryffitka
Miasto: Nowy Jork
Wiek: 36
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2019-02-08, 18:54   

-Nie mogę Ci pozwolić na to wiesz o tym, nie uważasz, że to za bardzo ryzykowne? Westchnęła, tak bardzo nie chciała by tam jechał, najprawdopodobniej go złapią, a tego nie chcieli oboje, a jednak usiłował uparcie ją przekonać. W dodatku ona może zostać sama czyimś celem, to był kolejny powód dla, którego mówiła "nie". -Nie bądź nierozsądny, jeżeli nikogo tam nie znajdziesz złapią cię a ty zmarnujesz swoją szansę. Gotham to nienajlepsze miejsce dla ciebie. Wiem, jak bardzo Ci na tym zależy, ale tak czy inaczej w końcu go znajdziesz. Przesiadła się bliżej niego, zostawiając pusty już kubek po drugiej stronie stołu, gdzie jeszcze przed chwilą siedziała. Dotknęła lekko jego twarzy, szorstkiego zarostu, ciepłej skóry. Zamknęła oczy, oddychała spokojnie, mimo że była zdenerwowana.
--------------------
 
 
 Garett Dark 


Informacje
Imię i nazwisko: Garett Dark
Pseudonim: The Boogeyman | The Huntsman
Miasto: NYC | Baza Wojskowa
Wiek: 38
Grupa: Anti Hero
Karta Postaci: Klik
Wysłany: 2019-02-08, 19:35   

- Tak wiem, ale jego metody nie są skuteczne jak widzisz tam ludzie cierpią trwa wojna. – Przejechał dłonią po swojej twarzy, chcąc zrozumieć że przecież nie może siedzieć w samym NYC. Wszak gdzie tylko ruszy może spodziewać się śmierci, ale tak już go wyszkolono że jego teatrem działań jest każdy teren, jedynie co chce to by ludzie jacy uważają go pewnie za bestię. Poczuli się bezpiecznie, wątpił by rząd wspierał moją krucjatę czy policja, chociaż gdy zaczął działać spadek przestępczość drastycznie zmalał. Bił się z myślami co powinien uczynić z czego co wiedział Omen, dołączyła do Tytanów musiał jakoś śledzić osobę która robiła w kilka sekund wojsko. Choć ona jedna mogła się domyślać jego tożsamość. Jakoś się temu nie obawiał chce po prostu to co umie najlepiej i do czego świat go zmusił. Spojrzał na Elizabeth która nie widziała w nim potwora, a po prostu przyjaciela któremu akceptowała to jaki jest, że od zawsze był w którym jest wojna i to umiał jedynie robić w życiu walczyć, dlatego stał się bohaterem wojennym ale nawet nie wiedział, jak jej za to podziękować. Gdy się przybliżyła spojrzałem nie pewnie na jej twarz, na jej delikatnie zarumienione policzki. Delikatnie pogładziłem opuszkami jej policzek, linię warg. Spojrzałem jej w oczy jakby szukając w nich odpowiedzi na wszelkie nurtujące mnie pytania, jednak nie znalazłem ich. Powoli, rozkoszując się smakiem jej ust pocałowałem ja. Powoli, nadając sytuacji odpowiednie tempo. Powoli, powoli przeradzając pocałunek w bardziej zmysłowy, namiętny. Jedną ręką po chwyciłem ją pewnie w talii pogłębiając pocałunek. Dając ponieść się chwili.
--------------------

 
 
 R. E. Griffiths 


Informacje
Imię i nazwisko: Rachel E. Griffiths
Pseudonim: Gryffitka
Miasto: Nowy Jork
Wiek: 36
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2019-02-08, 20:13   

Rozumiała, naprawdę rozumiała, starała się go przekonać, ale zawiodła i prawdopodobnie będzie się za to obwiniać, jeśli coś mu się stanie, a jej nie będzie obok. Pewnie zostanie tu, znów sama, z dala od jego dotyku, delikatnego i ciepłego, niosącego spokój, choć sam jego dawca od lat był daleki takiej błogiej ciszy duszy. Jego dusza od dawna wołała o zemstę. Ona nie mogła z tym nic zrobić, byli mu winni. Nie otwierała oczu chłonąc tę chwilę całą sobą. Pocałunek z początku łagodny, później głębszy, namiętny. Wstała nie odrywając ust od jego ust, nie chcąc go utracić. Bała się, że znów nie zobaczy go przez kolejne dwa lata. Usiadła mu na kolanach, a rękoma delikatnie objęła jego szyję. Pocałunek nabrał pewnej dynamiki, gdy jeszcze bardziej go pogłębiła.
Z/t
--------------------
 
 
 Vivian Fenrir 


Informacje
Imię i nazwisko: Vivian Fenrir
Pseudonim: Freya
Miasto: Nowy Jork
Wiek: 36
Grupa: Anti Hero
Karta Postaci: Klik
Wysłany: 2019-02-24, 03:58   

Miesiąc po miesiącu, dzień po dniu, aż godzina po godzinie, wszystko zaczęło się dłużyć już kilka tygodni po przybyciu do Nowego Jorku. Była tu już wcześniej, sześć lat temu. Hotel miała zarezerwowany na miesiąc jednak dzięki jej profesjonalizmu załatwienie spraw zajęło jedynie kilka dni. W takiej sytuacji nie widziała większego sensu w przesiadywaniu tam, spakowała rzeczy i następnego dnia była już w Moskwie. Bardziej niż podekscytowanie, wracając tam dwa lata temu, czuła strach pomieszany wraz z nadzwyczajnym spokojem. Wiedziała, że może poczuć się bezpiecznie podróżując z Garettem, nie mniej jednak z tylu głowy nadal pamiętała jak Rząd Rosyjski radził sobie ze „zdrajcami". Bo właśnie tym, kim była w oczach swojej Ojczyzny.
Mimo że nie uważała już mężczyznę za wroga, znaczenie „Trzymaj swoich przyjaciół blisko, a wrogów jeszcze bliżej”. Na wskroś opisywało jej aktualną sytuację.

Nie bacząc na późną godzinę, którą wskazywał zegarek na nadgarstku, była właśnie w trakcie pokonywania dwa razy dłuższego dystansu na bieżni niż poprzednio. Od kilku dni towarzyszy jej dziwny, niewytłumaczalny niepokój. Jakby czegoś oczekiwała, czegoś, czego nie jest do końca pewna. Czyżby miała wrócić do Moskwy? A może chodziło o Gotham? Wydaje się, ze Garettowi ostatnio coraz częściej przez myśl przemyka to miasto.
Ucieczką od tak nieustannych myśli, zawsze była praca, której właśnie w tym momencie brakowało. Wszystkie aktualne zadania, których nie przybywało, od dawna miała wykonane, a na dbanie o dobra formę zawsze powinno znaleźć się czas. Siłownia w siedzibie The Boogeymana nie była najlepszą siłownią, w której miała szansę trenować, nie należała jednak do tych najgorszych. Była wręcz w sam raz na bieganie w nocy. Znajdując się na uboczu, nikt nie miał prawa przeszkodzić wręcz idealnej ciszy, zakłócanej jedynie systematycznym odbiciem podeszwy butów o bieżnie.
 
 
 Garett Dark 


Informacje
Imię i nazwisko: Garett Dark
Pseudonim: The Boogeyman | The Huntsman
Miasto: NYC | Baza Wojskowa
Wiek: 38
Grupa: Anti Hero
Karta Postaci: Klik
Wysłany: 2019-02-24, 10:39   

Garett wracając z Rosji nawet nie pomyślał że będzie polować na przestępców, chciał zawsze być dobrym człowiekiem ale nigdy mu to nie wychodziło, wiecznie wojna i wojna nie potrafił przestać był od niej uzależniony nie wiedział czemu został bohaterem wojennym. Jak jedyne co w życiu potrafi to zabijać i sprawiać ludziom cierpienie , chociaż starał się jak potrafił by nie przeszło to na osoby jego bliskie sercu. Ale gdy stracił rodzinę to stracił wszystko na czym mu zależało zebrał ludzie takich jak on zagubionych chcący odnaleźć się w społeczeństwie. Ruszając do bazy zauważył jak jego można powiedzieć siostra. Bo w sumie wiążą ją podobne więzi krwi, sam jest Rosjaninem. Otworzył piwo które podobał kobiecie gdy zakończył trening jak go zobaczyła, oczywiście było to bezalkoholowe lub małej procentowości. Do której w geście przywitania się przytulił
- Wybacz za moją brak obecność, ale musiałem wyjechać do Rosji nauczyć się pewnych sprawa i wziąć przemyśleć. Stałem się przez to mądrzejszy i ma pewien plan na zemszczenie się na jednym z przestępców przy tym osłabienie Gothamckiej Syndykatu przestępczość, wszak jest tam największa w całych stanach i nie potrafię przetrwać tego co dzieje się we mnie. Doskonale wiesz że jestem uzależony od walki i zawsze będę żołnierzem. - Położył dłoń na jej barku patrząc w jej niebieskie jak samo niebo oczy.
--------------------

 
 
 Vivian Fenrir 


Informacje
Imię i nazwisko: Vivian Fenrir
Pseudonim: Freya
Miasto: Nowy Jork
Wiek: 36
Grupa: Anti Hero
Karta Postaci: Klik
Wysłany: 2019-02-24, 18:47   

Zatrzymała bieżnie, słysząc pojawienie się nowych kroków w pomieszczeniu. Nawet bez odwracania była pewna do kogo, należą. Na początku ich znajomości studiowała jego osobę, musiała dotrzeć do niego jak najbliżej, wskutek czego prawdopodobnie do końca życia będzie znała sposób, w jaki chwyta broń, szybkość, z jaka jeździ samochodem czy nawet zwykły odgłos pukania do drzwi. „Musi Pani skupić się na szczegółach, w szczególności na tych najmniejszych” te słowa powtarzał agent na pierwszych zajęciach. I Vivain skrupulatnie od pierwszego spotkanie przyglądała się jego wszystkich zachowań.
- Witaj Garett. - Odezwała się, spokojnie schodząc z bieżni na delikatnie drżących nogach. Chyba rzeczywiście, lekko przesadziła z dzisiejszym treningiem. Podeszła do mężczyzny. Przytulając go, ostrożnie chwyciła go za ramiona, na wypadek, gdyby podczas swojej nieobecności nabawił się jakiś większych obrażeń. - Myślałam, że jesteś już martwy. - Rzekła pół żartem pół serio. Będąc świadoma, czym się mężczyzna zajmuje, zawsze trzeba pamiętać o śmiertelności człowieka. - Rosja? Mam nadzieję, że ją ode mnie pozdrowiłeś. - Uśmiechnęła się na samą myśl o tym państwie, gdziekolwiek los ją zaprowadzi zawsze, będzie dążyła, żeby tam wrócić. Odsunęła się krok od mężczyzny, słuchając co, ma do powiedzenia. - Czyli Gotham. Słucham więc, jakie to plany zajmują twoją głowę? Mam jednak nadzieję, że jest tam gdzieś miejsce dla mnie. - Wzięła łyk piwa, które przyniósł. Gotham jak sama nazwa brzmi normalnie, tak samo wydawać może się fascynujące. Miejsce tak bardzo kojarzone z bezpieczeństwem ze względu na Batmana, jednocześnie było kolebką przestępczości. - I mam nadzieję, że to się nie zmieni. - Uśmiechnęła się, również patrząc w jego oczy. Takiego Garetta poznała i nie wyobraża sobie, żeby kiedyś powiedział, że walka nie jest już dla niego, równocześnie ignorując całą przestępczość.
--------------------
You couldn't kill me if you tried for a hundred years.

 
 
 Garett Dark 


Informacje
Imię i nazwisko: Garett Dark
Pseudonim: The Boogeyman | The Huntsman
Miasto: NYC | Baza Wojskowa
Wiek: 38
Grupa: Anti Hero
Karta Postaci: Klik
Wysłany: 2019-02-24, 21:51   

Dark spojrzał na blond włosom kobietę, uśmiechając się do niej doskonale wiedział że może na nią liczyć. – Choć za mną – machną ręką podeszli do wielkiej mapy całego Gotham z zaznaczonymi strefami. – A więc jak dobrze wiesz przestępczość dalej tam działa obserwując Gotham natrafiłem na nagłe zwiększę w danym regonie. Z czego co się dowiedziałem będzie przemyt w pociągu narkotyków przez Yakuze, więc musimy przygotować zmociony kevlar, są to mistrzami walki wręcz szczególnie broni białej. Przydało by się jakoś na to przygotować bardziej masz jeszcze jakiś pomysł. – Rozłożył mapie torów gdzie po jednej stronie jest las a po drugiej rzeka. – Musimy zatrzymać pociąg i przemyśleć działanie by uderzyć w tych 20 ludzi jakich ma z tego co wiem może być więcej może być mniej. Więc przydało by się jakoś zmuś ci kierowcę do zatrzymania, choć nie chcemy by się wykoleił pociąg. Wiem że jest wojna ale nie będziemy potworami co mordują cywilów. I trzeba przemyśleć jakie uzbrojenie przydało by nam się masz jakieś sugestię. – Spojrzał w jej przenikliwe i zimne jak sama Północ oczęta, chcąc ją rozpracować o czym myśli.
--------------------

 
 
 Vivian Fenrir 


Informacje
Imię i nazwisko: Vivian Fenrir
Pseudonim: Freya
Miasto: Nowy Jork
Wiek: 36
Grupa: Anti Hero
Karta Postaci: Klik
Wysłany: 2019-02-25, 20:11   

Nie myśląc długo, ruszyła za mężczyzną, przechodząc z siłowni do innego pomieszania, w którym znajdowała się mapa Gotham. Kiwnęła głowa na znak, że słucha jego słów i żeby kontynuował. Nie zdziwiła się na wzmiankę o zwiększonej przestępczość w mieście, w końcu dzieje się to z dnia na dzień. - Ile mamy czasu? - Zapytała, pochylając się nad mapą torów. Walka wręcz, mimo pewności, że do niej dojdzie, miała małą nadzieję, że obędzie się bez niej. Można stwierdzić, że walka wręcz jest jej piętą achillesową i mimo pewności, że da sobie radę woli tego unikać. - Przyda się porządny kevlar. - Powiedziała ciszej bardziej do samej siebie. Następne słowa spowodowały, że włączyła się na moment, myśląc nad zatrzymaniem pociągu. Najprostszym sposobem byłoby podłożenie nico materiałów wybuchowych w odpowiednie miejsce, jednak jak sam Garett mówi, nie chcą mieć ofiar w cywilach. - Czyli zmuszenie maszynisty siłą, również nie wchodzi w grę? - Zapytała nagle, podnosząc na niego wzrok. - Istnieje możliwość, by zablokować szyny, może wyglądać na zdarzenie przypadkowe coś w stylu zatrzymania samochodu na przejeździe kolejowym, ktoś jednak musiałby w jakiś sposób powiadomić maszynistę o niebezpieczeństwie, co zmusiłoby go na zatrzymanie pociągu. Przyjazd pomocy drogowej to już inna sprawa. - Nie była pewna tego pomysłu, mimo to był to pierwszy pomysł, który pojawił się u niej w głowie. - Istnieje możliwość, żeby ktoś od nas jechał pociągiem od pierwszej stacji? Zawsze lepiej atakować od wewnątrz niż z zewnątrz. - Wyprostowała się, patrząc uważnie w kierunku mężczyzny. - Co do broni, jak sam powiedziałeś; są mistrzami walki wręcz, musimy uwzględnić, że prawdopodobnie do nich dojdzie.
--------------------
You couldn't kill me if you tried for a hundred years.

 
 
 Garett Dark 


Informacje
Imię i nazwisko: Garett Dark
Pseudonim: The Boogeyman | The Huntsman
Miasto: NYC | Baza Wojskowa
Wiek: 38
Grupa: Anti Hero
Karta Postaci: Klik
Wysłany: 2019-02-26, 22:53   

Dark był zafascynowany tym co mówi Frey, spojrzał na nią zdziwiłem a zarazem z zachwytem. – Dobry pomysł jest z wykolejeniem, tylko musiałbym obliczyć tak by zmierzyć ofiary ale do przygotowania – Zacisną dłoń uderzając kilka razy w mapę. Postawił pionek między drzewami.
- Będziesz mnie osłaniać z daleka kiedy ja będę działać, bo nie pozwolę ci by stała się krzywda. – Zacisną zęby spoglądając na teren będzie musiał tam pojechać i przyszykować różnorakie pułapki iż są dobrzy w walce w ręcz, ale on jest dobry w panowaniu nad strachem jest stworzonym myśliwym.
--------------------

 
 
 Vivian Fenrir 


Informacje
Imię i nazwisko: Vivian Fenrir
Pseudonim: Freya
Miasto: Nowy Jork
Wiek: 36
Grupa: Anti Hero
Karta Postaci: Klik
Wysłany: 2019-02-28, 22:53   

Uśmiechnęła się tylko i kiwnęła głowa na pochwałę mężczyzny. Tak jak mówił, wszystko było możliwe do przygotowania. - Znasz już dokładny dzień przemytu? - Zapytała, opierając dłonie o biodra, nadal zerkając na mapę. - Nie powinno być wielki cywilów, przynajmniej takie mam przeczucie. - Stwierdziła, mimo wszystko wiedząc, że najgorszą rzeczą planując taki atak, może być posługiwanie się przeczuciem. Domysły w tym przypadku są niczym. Nie spodobał jej się pomysł, by osłaniała to z daleka, wbrew temu, że nie czuje się pewnie w walce wręcz, walka prawdopodobnie odbywać się będzie wewnątrz pociągu i właśnie tam potrzebna będzie pomoc. - Doceniam, twoją troskę, ale czy nie uważasz, że bardziej się przydam bliżej? - Uniosła, pytając brew. - Nawet jeśli mam osłaniać z daleka, musimy wtedy skrupulatnie wymierzyć, miejsce prawdopodobnego zatrzymania pociągu. Nie chce niespodzianek, w których oczekiwać będę w całkowicie innym miejscu, niż zatrzyma się pociąg. - Wskazała punk na mapie, zaraz po tym inny kilkanaście centymetrów dalej. Była pewna, że Garett zadba o precyzję w planie, ale wolała się upewnić. Różne rzeczy już ją spotkały przez niedokładność.
--------------------
You couldn't kill me if you tried for a hundred years.

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu Strona 1 z 2 
Zasady Postowania Opcje
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

 
Jumpbox
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Abreo_LoteQ Created by Phantom © 2008-2009


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 8