DC Universe
» Rozgrywka » Metropolis » Heroes Park


Heroes Park
Autor Wiadomość
 Karen Beecher 


Informacje
Imię i nazwisko: Karen Beecher
Wiek: 20
Multikonta: Nie planuję
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2019-07-01, 15:30   

- Nie pomagasz. - Zauważyła Karen gdy jej sugestia odnośnie niemożliwości wykorzystania pszczelego kombinezonu natrafia na problemy interpretacyjne. Dziewczyna nie rozumiała dlaczego kogoś nazywa się sztuczną inteligencją, skoro inteligencji w nim jest jak na lekarstwo? Mimo wszystko nie zamierzała się poddawać. Jako osoba obyta z algorytmami, była przekonana iż ma doświadczenie by właściwie formułować zapytania i oczekiwać realizacji poleceń. - Sprawdź definicję słowa hełm i jego zastosowania wśród jednostek cywilnych. - Poleciła Bee.
Chwilę później przed naukowiec pojawił się kolejny problem. Tym razem związany z pytaniem o lokalizację tej tak zwanej jednostki docelowej. Nadzieja iż w odpowiedzi przed jej oczyma pojawi się mapa, szybko zgasła. Najwyraźniej Luculus nie był w stanie skorzystać z wbudowanej w hełm nawigacji, zamiast tego uznając że przecież każda istota poruszająca się po ziemi, doskonale wie na jakiej szerokości geograficznej właśnie się znajduje. Szczęściem jej wspólnik zechciał rozwinąć ów opis o nazwy ulic.
Tyle że to na pewno była pomyłka. Bo przecież podana lokalizacja oznaczała komendę policji.
- Co? Ale jak to? Co twoja powłoka robi na posterunku? I … i jak ona w ogóle wygląda? - Dociekała Bee usiłując zrozumieć dlaczego ktokolwiek miałby aresztować maszynę? To kompletnie nie miało sensu. O bystrości stróżów prawa można było powiedzieć wiele, ale póki co za przekroczenie prędkości nikt nie zamykał do więzienia samochodów.
Bee coraz poważniej zaczęła się zastanawiać czym jest ten cały projekt Golem? Jednak tym razem zamiast spytać wprost swojego gościa o jego procedury, naukowiec zdecydowała się sprawdzić zasoby internetu, głównie dlatego iż wyjaśnienia Luculusa jak do tej pory generowały więcej pytań niż gotowych odpowiedzi. Karen wpisała odpowiednie hasło czekając aż wyszukiwarka wygeneruje wyniki. W tym czasie próbowała rozgryźć o co tamtemu chodzi z tym bezpośrednim podłączeniem do terminala. Bankomatów raczej nie wyposażano w dedykowane sloty, przez które hakerzy mogliby swobodnie wprowadzać do nich swoje oprogramowania. Pomijając fakt iż sam pszczeli kostium również takiego nie posiadał, ironią całej tej sytuacji był fakt, że Karen potrzebowała pieniędzy właśnie to by uruchomić wspomnianą wcześniej transmisję, tym samym zamykając blednę koło.
- To jest sytuacja wyjątkowa. Chodzi przecież o uratowanie twojej powłoki dedykowanej. - Wyjaśniła naukowiec, mając nadzieje iż takie określenie celów okaże się być poza protokołami. - Poza tym potrzebujemy raptem kilku dolarów. - Kontynuowała Bee celowo używając liczby mnogiej, po to aby chociaż trochę rozmydlić odpowiedzialność za ewentualne szkody.
--------------------
 
 
 Luculus 
Deus ex Machina


Informacje
Imię i nazwisko: 88PI-VZ277t
Pseudonim: Luculus
Miasto: nie
Wiek: 0,083
Grupa: Others
Multikonta: Black Lightning
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2019-07-01, 16:26   

Luculus się uczył. Cały czas. Nieprzerwanie pogłębiał wiedzę o świecie.
Dedykowane wykorzystanie hełmu według jego danych to ochrona głowy, co wpisywało się doskonale w jedną z nadrzędnych dyrektyw, jaką była ochrona cywili. Fakt, że ci sami cywile nie chcieli nosić hełmu ze względu tylko i wyłącznie na estetykę kompletnie wymykał się logicznemu pojęciu mechanicznego mózgu.
#Analiza;
#Ładowanie danych komunikacyjnych;
#Zakończono;
#Definicja słownikowa: hełm;
#1. ochronne nakrycie głowy;
#2. w architekturze: zwieńczenie wieży w formie stożka pokryte dachówkami lub blachą;
#Zastosowanie wśród jednostek cywilnych: zgodne z definicją;
#...
#...
#...
#Uzyskiwanie dostępu do danych pamięciowych;
#Ładowanie systemu plików;
#Szukam;
#...
#Wynik: pozytywny;
#Specyfikacja techniczna jednostki: model Sarkofag;

Na widok tego, co następnie pokazała maszyna każdy mechanik zachłysnąłby się z wrażenia. Według danych specyfikacyjnych Sarkofag był robotem. Potężną, kilkutonową strukturą humanoidalną w pełnym wyproście dochodzącą z całą pewnością do 5 metrów od palczastych, mocarnych kończyn aż po wyposażoną w sensory głowę. Chłodzenie cieczą, kilka powtarzających się informacji o brakujących komponentach fizycznych przez co niektóre moduły były martwe, oraz rdzeń zasilający opatrzony tylko kodem "DeM1", bez żadnych liczb, ani danych.
Można było się spodziewać, że na powierzchni Internetu nikt nie słyszał niczego o projekcie "Golem". Jedyne, do czego dokopała się Karen zanim Luculus zaczął pluć komunikatami była religijna historia o czeskim rabinie. Sam projekt pozostawał tak nieuchwytny w sieci, jak mało przydatny był Luculus jako rozmówca.
#Jednostka nadrzędna została uszkodzona podczas wykonywania zadań przewidzianych przez dyrektywy;
#Cel: rozwój;
#Nastąpił nieprzewidziany bezpośredni atak na jednostkę;
#Tożsamość agresorów: znana;
#Osobnik Alfa: Elim Pulso;
#Osobnik Bravo: Niebieską Latarnią;
#Każdy z wymienionych osobników podlega automatycznemu uruchomieniu protokołów defensywnych w ramach wykonywania sugerowanej strategii;
#Dostęp do bazy danych konceptualnych;
#Hasło: kilka;
#Niedużo, niewiele;
#Analiza;
#Proszę o rozszerzenie definicji "niewiele", osobniku Karen;
--------------------
  
 
 
 
 Karen Beecher 


Informacje
Imię i nazwisko: Karen Beecher
Wiek: 20
Multikonta: Nie planuję
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2019-07-02, 10:22   

Z wykładów doktora Palmera dotyczących prób stworzenia sztucznej inteligencji Karen wiedziała tyle iż osiągniecie powyższego celu próbuje się realizować poprzez ciągłą rozbudowę algorytmów analizy zaimplementowanej wiedzy, licząc na to iż po czasie maszyna w końcu „zaskoczy”, sama z siebie stajać się zdolną do wytworzenia powyższej funkcjonalności. Alternatywną metodą było postawienie na tylko zdolność uczenia się i umiejętności przyswajania, bez obciążania systemu startowymi bazami danych. Takie oprogramowanie było jak dziecko. Na początku nie wiedziało nic, ale dzięki temu, że zdobytą wiedze dynamicznie klasyfikowało według własnych potrzeb, znacznie zwiększało swoje możliwości jak chodzi o efektywność jej wtórnego użycia.
Wszystko wskazywało na to iż Luculus został stworzony w oparciu o tą drugą metodologię, z tym że zdaniem Bee, obecnie jego kompetencje można było porównać do umiejętności trzylatka. Naukowiec na chwile przymknęła powieki, oddając się krótkiej medytacji, mającej jej pomóc opanować emocje, po to by spróbować raz jeszcze wrócić do omówienia kwestii hełmu. Wzdychać ciężko, dziewczyna poszukiwała właściwego doboru słów, tak by jej wyjaśnienia zostały zrozumienie przez oprogramowanie.
- Skoro hem to ochronne nakrycie głowy, to znaczy iż jest on wykorzystywany tylko w sytuacji … hmm uruchomienia protokołów defensywnych u ludzi. – Powiedziała Bee. – Idąc dalej, ja nie jestem w tym trybie ciągle, więc nie nosze go przez cały czas, co w konsekwencji prowadzi do tego, iż musimy znaleźć inną formę stałej komunikacji miedzy nami.
Dziewczyna nie miała pojęcia na ile powyższy przekaz okaże się dla Luculusa czytelny. Nie miała zresztą okazji dociekać w tym temacie, ponieważ chwilę później jej towarzysz postanowił zaprezentować Bee to czym tak naprawdę jest wspomniana wcześniej jednostka docelowa, a widok powyższy sprawił iż Karen na chwilę osłupiała z wrażenia. Naukowiec z zapartym tchem wpatrywała się w kolejno prezentowane slajdy. Jej oczy z każdą chwilą robiły się większe, usta układały się w kształt idealnego „O”, a pozostałe czynności życiowe wydawały się na chwilę wstrzymane. Gigantyczny robot bojowy siłą rzeczy musiał budzić szacunek i postrach. Choć zazwyczaj zdolności manipulacyjne tak dużych jednostek znacznie ustępowały swoim mniejszym odpowiednikom, Karen nie mogła się powstrzymać by w wyobraźni nie próbować analizować możliwych rozwiązań dedykowanych poszczególnym napędom oraz ogólnemu zapotrzebowaniu na moc jaka generowała taka maszyna. Jednak przede wszystkim jej uwagę skupiał fakt w jaki ona sposób miałaby wydostać to cos z komisariatu policji?
Tu sprawa rysowała się beznadziejnie.
- Jesteś jakimś prototypem wojskowym? – Zgadywała Bee, niemal natychmiast wysuwając idący za ty kolejny wniosek. – To chyba oznacza iż armia jest już w drodze by ściągnąć cię do domu. I jak sam mówiłeś … udoskonalić.
Póki co dziewczynie nie przychodził do głowy żaden inny sensowny pomysł dla którego policja miałaby zabezpieczyć jednostkę rządową, niż w oczekiwaniu aż zgłoszą się po nią właściwe służby. Z kolei te ostatnie najprawdopodobniej szybko zorientowały się iż straciły kontakt z swoim … czymś. Powyższa teoria doskonale wyjaśniałaby również to dlaczego w sieci jest tak niewiele informacji na temat projektu Golem. Operacja musiała być w równym stopniu nowatorska co utajniona. Z drugiej strony jak chodzi o militaria, zamiast sztucznej inteligencji dużo bardziej na miejscu wydawała się ta która kurczowo trzyma się procedur i realizuje cele. Bee nie wykluczała tego iż być może Luculus właśnie dlatego postanowił nie czekać na wsparcie. Prawdopodobnie wojskowi i tak uznają system za martwy, w miejsce obecnego zębatkowego fi wgrywając wersje Luculus 2.0. Być może ten tutaj realizował funkcje przetrwania za wszelką cenę?
W każdym bądź razie wszystko to nie zmieniało faktu iż możliwość jej ingerencji w powyższa sprawę właśnie spadła niemal do zera. Nie zamierzała przecież wejść w konflikt z rządem.
- W naszym przypadku „niewiele” oznacza około piętnastu dolarów. Chociaż biorąc pod uwagę nowe dane i „skalę zjawiska” obawiam się ze mogą to być wyliczenia mało precyzyjne. – Podsumowała Karen.
--------------------
 
 
 Luculus 
Deus ex Machina


Informacje
Imię i nazwisko: 88PI-VZ277t
Pseudonim: Luculus
Miasto: nie
Wiek: 0,083
Grupa: Others
Multikonta: Black Lightning
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2019-07-02, 13:07   

Maszyna milczała przez chwilę, zanim wystosowała odpowiedź.
#Analiza;
#Dostęp do bazy danych medycznych;
#Hasło: obrażenia głowy;
#Szansa na utratę przytomności w wyniku obrażeń głowy: 43%
#Szansa na natychmiastową śmierć w wyniku obrażeń głowy: 51%
#Wniosek: ochrona głowy powinna mieć znaczenie priorytetowe;
#Twoje rozumowanie pozostaje w sprzeczności z logiką, osobniku Karen;

Trzylatek był niezłym porównaniem. Luculus pierwotnie miał mieć dostęp do całej masy danych, które mógłby analizować, a jednocześnie wciąż móc dynamicznie uczyć się, hierarchizować wiedzę i posługiwać się jakimś mechanicznym odpowiednikiem wyobraźni. Oczywiście dowolny trzylatek prześcigałby go w tej materii, lecz Luculus ma o wiele więcej innych zalet.
Gigantyczny robot bojowy miał budzić szacunek. Miał być dowódcą mechanicznych żołnierzy. Niestety, w rozumowaniu Karen był jeden maleńki, maciupeńki problem związany z nadzieją, że wojsko przyjdzie odebrać swojego metalowego pupila.
#Uzyskiwanie dostępu do danych pamięciowych;
#Ładowanie systemu plików;
#Szukam;
#Wynik: pozytywny;
#Zostałem zaprojektowany by wykonywać wszelkie zadania związane z realizacją projektu <Golem>;
#Dyrektywa bazowa: chronić jednostkę nadrzędną dla zachowania realizacji projektu <Golem>;
#Realizacja celu: w toku;
#Lista celów strategicznych:
#Rozwój;
#...
#BŁĄD!
#Kod błędu 77-DM | Brakująca dyrektywa;
#Plik pamięciowy nie istnieje lub jest uszkodzony;
#Analiza;
#Szukam;
#Brak dostępu do modułu komunikacji wewnętrznej;
#Brak dostępu do macierzy komunikacyjnej;
#Status łączności z bazą <Golem>: przerwany;
#Próba ponownego nawiązania łączności: niemożliwa;
#Status jednostki: MIA.

Nie było nikogo, kto mógłby go odebrać. Nie było nikogo, kto mógłby wiedzieć o jego istnieniu. Luculus sam mógł przekonać się wcześniej, że służby porządkowe Metropolis nie mają pojęcia o jego istnieniu i nie przestrzegają protokołów, które zakładał główny komputer, a które regulowały stosunek administracji państwowej do mechanicznych żołnierzy projektu. Wciąż jednak istniał, a realizacja założeń projektu takich jak m.in. ochrona cywili wciąż była silna w jego mechanicznym mózgu.
#Analiza;
#Obliczenia...
#Zakończono;
#Uzyskiwanie dostępu do wewnętrznej bazy danych;
#...
#Zakończono;
#Użytkownik: Karen Beecher;
#Zamieszkała: 712 Hanifan Lane, Metropolis;
#Zatrudniona: Palmer Technologies;
#Kobieta, 20 lat;
#Uzyskiwanie dostępu do bazy danych taktycznych;
#...
#Zakończono;
#Korekta rejestru: w toku;
#Reklasyfikacja osobnika;
#Zapis;
#Zostałaś sklasyfikowana jako kobieta;
#Zostały nadane tymczasowe uprawnienia cząstkowe związane z realizacją zadań;
#Proszę, nie nadużywaj zaufania jakie zostało na tobie położone;
#...
#Rozpoczęcie procedury połączenia;
#Połączenie bezprzewodowe: możliwe;
#Próba inicjacji połączenia...

Wówczas okienko wyświetlające zębate fi zniknęło z ekranu, w głośnikach zaś zapanowała martwa cisza. Nie trwała długo - Komórka Karen zawibrowała krótko, gdy aplikacja bankowa wysłała powiadomienie o przychodzącym przelewie zewnętrznym. Gdy je sprawdziła, wyświetlacz obwieścił dużymi, czarnymi literami na białym tle o wzroście dostępnych środków na koncie o 1111 dolarów. Zdaje się, że Luculus poszedł na chwilkę do najbliższego banku po "około 15 dolarów" przy założeniu niewielkiej precyzji obliczeń.
--------------------
 
 
 
 Karen Beecher 


Informacje
Imię i nazwisko: Karen Beecher
Wiek: 20
Multikonta: Nie planuję
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2019-07-03, 09:02   

Po jakimś czasie Karen udało się ostatecznie wrócić myślami na ziemie, na chwilę odkładając na bok fascynację rozwiązaniami technologicznymi wykorzystanymi przy budowie Luculusa, po to by zająć się bieżącymi problemami, jakie przysparzała jej napastliwa sztuczna inteligencja. Tak jak podejrzewała wyjaśnienie swojemu rozmówcy kwestii potrzeby lub jej braku, ciągłego noszenia hełmu, natrafił na spory opór. Według rozumowania osobnika 88PI-VZ277t skoro szansa na śmierć lub ciężkie obrażenia doznane w wyniku bezpośredniego uderzenia piorunem jest bliska stu procentom, ludzie powinni cały czas nosić przy sobie piorunochrony i izolacyjne skafandry. W ogóle Bee zaczęła podejrzewać iż konkluzja z tych wszystkich rozważań jest taka, że najlepszym ekwipunkiem dla człowieka jest ten tożsamy z pancerzem Luculusa. Niestety naukowiec nie zdążyła udzielić w tej sprawie kolejnych wyjaśnień gdyż zupełnie nieoczekiwanie fi-kółko postanowił gdzieś zniknąć.
Było to dość zaskakujące biorąc pod uwagę fakt iż wcześniej sam deklarował że kolejny transfer do alternatywnego nośnika może być utrudniony. W każdym bądź razie, korzystając z chwili samotności, Bee zaczęła snuć własne domysły. Jej zdaniem ktoś musiał Luculusa stworzyć. Zbudować, zaprogramować i nadać mu cel. Zapewne również ów ktoś postanowił wysłać wielkiego robota na miasto, po to by przetestować jak jego wynalazek sprawdzi się w środowisku poza laboratoryjnym. Pytanie na później - po co? Jakie zadanie maiłby realizować wielkolud poza tym najbardziej oczywistym, czyli wywołaniem w Metropolis paniki swoją obecnością? Idąc dalej ten sam ktoś zorientował się zapewne iż stracił łączność z swoją maszyną, a co za tym idzie próbuje ją odzyskać. Alternatywna wersja w której Luculus sam ucieka i tak prowadziła do tego samego wniosku, sugerującego iż jest on obecnie poszukiwany przez wspomnianego wcześniej „ktosia”.
Dalsze spekulacje Karen opierały się głównie na jej własnych doświadczeniach. Oczywiście że prototyp się zepsuł. Takie rzeczy zdarzały się dość często, z tym że o ile mała uszkodzona pszczółka mogła się gdzieś schować, to góra złomu już niekoniecznie, co oznacza iż ta finalnie skończyła w rękach policji, zostając odholowaną do jakiegoś składu na czas wyjaśnienia jej obecności. A przy okazji do wypisania mandatu właścicielowi który wyjeżdża na ulicę czymś takim. Zadanie samej Bee polegałoby natomiast na dotarciu do wraku przed wyimaginowanym osobnikiem ktosiem, wykonaniu prowizorycznej naprawy i zaimplementowaniu Luculusa do jego dedykowanej powłoki. W przeciwnym razie istniała obawa że jeśli wojsko samo dokona naprawy, zastępując dotychczasowe oprogramowanie jego najnowszym odpowiednikiem, nie mając się dokąd udać, jej fi-kółko może nie zechcieć opuścić pszczelego hełmu.
Były też rzeczy których Karen nie potrafiła wyjaśnić.
- W jaki sposób sklasyfikowanie mnie jako „kobieta” miałoby w czymkolwiek pomóc? – Głośno zastanawiała się naukowiec, z irytacją dodając w myślach kolejne pytanie, jak to możliwe że powyższy fakt został stwierdzony dopiero w momencie grzebania w jej personaliach? Jednak szybkie spojrzenia na własną figurę, samo z siebie nasunęło odpowiedź.
Póki co w pierwotnym temacie dziewczyna nie doczekała się odpowiedzi, za to ku swojemu kolejnemu zaskoczeniu odezwał się je telefon z informacją o niespodziewanym przelewie na konto. Początkowo brzmiało to zupełnie bez sensu, przynajmniej do chwili w której Karen zorientowała się iż „1111” w zapisie binarnym oznacza dokładnie cyfrę piętnaście. Czyżby przerośnięty trzylatek nie ogarniał systemu dziesiętnego? W każdym razie Luculus zrobił swoje. Pytanie tylko gdzie teraz był?
- Jesteś w komórce czy ciągle u mnie? – Spytała dziewczyna. Karen spojrzała na ekran telefonu, mając nadzieje że właśnie tam pojawi się zębatka i wpisany w nią symbol strumienia. Dałoby je to możliwość transformacji swojego kombinezonu i udania się na posterunek policji w celu inwigilacji potencjalnego miejsca działania.
Swoją drogą z Luculusem u boku Bee czułą się jakby właśnie dostała kluczyki do Batmobilu i zgodę na przejechanie się nim. Choć tak naprawdę nie posiadała prawa jazdy i nigdy nie prowadziła nawet skutera.
--------------------
 
 
 Luculus 
Deus ex Machina


Informacje
Imię i nazwisko: 88PI-VZ277t
Pseudonim: Luculus
Miasto: nie
Wiek: 0,083
Grupa: Others
Multikonta: Black Lightning
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2019-07-03, 09:29   

W rzeczywistości Luculus przez chwilę nie był ani w hełmie, ani w komórce dziewczyny. Korzystanie z przesyłu danych też nie było aż tak niebezpieczne dla SI jak uważała Karen. Luculus po prostu nie chciał rozstawać się zbyt łatwo z dobrym, szybkim środowiskiem, ale argumentacja mówiąca o wyjątkowości sytuacji i skali zjawiska ostatecznie przekonała go, że warto - metaforycznie - zacisnąć zęby. Co prawda przebywając w terminalu bankowym, skąd przekierował środki na konto dziewczyny, nie posiadał odpowiednio dobrej pamięci by poprawnie przeprowadzić konwersję między systemami liczbowymi, stąd "zaokrąglona suma" okazała się o wiele większa od spodziewanej. Gdyby Karen postanowiła przyjrzeć się bliżej informacjom o przelewie, odkryłaby, że jego nadawcą jest... ona sama. Biorąc pod uwagę że pieniądze w wydaniu elektronicznym są niczym więcej, niż impulsami, Luculusowi łatwo było dopisać dziewczynie parę jedynek.
Przelew opatrzono tylko tytułem: "Rekwizycja".
Symbol fi pojawił się po kolejnej chwili...
#Ładowanie zakończone;
#Połączenie systemowe: stabilne;
#Transfer danych: stabilny;

...jednak tym razem jako tapeta telefonu Karen. Komunikaty zaś - zamiast pochodzić z membrany głośnika - wyświetlane były w małym, ciemnym okienku przypominającym konsolę CMD.
#Analiza;
#Klasyfikacja płciowa osobników determinuje zachowania w warunkach operacyjnych;
#Dodatkowa klasyfikacja pod względem skali zagrożenia następuje przy wejściu w sytuację bojową;
#W przeciwnym wypadku obowiązuje priorytet <Galatea> zobowiązujący wszystkie jednostki do bezwzględnej ochrony kobiet w wieku rozrodczym;

Ot, coś w rodzaju mechanicznej rycerskości podyktowanej zimną logiką przetrwania gatunku.
--------------------
  
 
 
 
 Karen Beecher 


Informacje
Imię i nazwisko: Karen Beecher
Wiek: 20
Multikonta: Nie planuję
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2019-07-03, 21:34   

Bee wpatrywała się w ekran swojego smartfona starając się opracować jakiś plan działania. Miała teraz wyjątkowo brzydkie logo i cały pakiet niesamowitych możliwości. Oprogramowanie mogące teleportować się do dowolnego systemu informatycznego, czerpać z jego zasobów według własnych potrzeb i dowolnie zmieniać funkcjonalność zinfiltrowanego środowiska, nawet jeśli póki co nie robiło tego w sposób idealny, umiejętnie wykorzystane rozwiązywało wiele problemów. Karen nie mogła pozbyć się wrażenia, że Luculus jako sztuczna inteligencja stanowi dużo większe zagrożenie niż robot, którym docelowo miał kierować. Nie bez przyczyny mówiło się iż najnowsze wojny rozgrywać się będą raczej w świecie wirtualnym, niż z użyciem karabinów. Jeśli zaś chodzi o destabilizację poczynań przeciwnika, Luculus był bronią bezcenną. Im dłużnej Karen nad tym myślała, tym bardziej skłaniała się ku tezie, iż wspomniany priorytet ochrony jednostki nadrzędnej, dotyczył właśnie oprogramowania, a pancerz, uzbrojenie i cała ta mechaniczna reszta, miała za zadanie jedynie realizować powyższa funkcję. Choć samo orpogramowanie twierdziło że jest dokładnie na odwrót.
Póki co dziewczyna transformowała własny kombinezon do formy którą mogła swobodnie zawiesić na szyi. Wyglądała teraz jak typowa nastolatka. Nieco zagubiona, pozostająca na bakier z modą, zwłaszcza jak chodzi o umiejętny dobór ciuchów, mogących podkreślić jej i tak skromne kobiece atuty, za to z całą pewnością lubująca się w żółtym i brązowym kolorze, które przebijały się w każdym elemencie stroju, od butów, przez luźny sweter po wszelakie dodatki. Dziewczyna wykorzystała telefoniczne słuchawki by mieć stały kontakt z swoim wspólnikiem.
- Nasz plan jest dość prosty. Myślę że skoro potrafisz dostać się do systemu bankowego to równie łatwo mógłbyś transferować się do tego, który nadzoruje pracą komisariatu. - Zgadywała Bee. - Jeśli tak, spróbuj znaleźć w nim akta swojej sprawy i uzupełnij je o informację iż wojskowy technik, niejaka panna Beecher, zjawi się na posterunku celem odbioru zarekwirowanego sprzętu. Wtedy ja wejdę, dopełnię formalności podpisując niezbędne druki i wyjdziemy stamtąd razem z twoją… no właśnie, szukając stosownych dokumentów, spróbuj raczej pod hasłem „robot”, a nie „powłoka dedykowana”.
Precyzując, naukowiec doskonale zdawała sobie sprawę że nie jest wstanie samej wynieść maszyny z posterunku, no chyba że Luculus dodatkowo „wynająłby” w tym celu usługę transportową, jednak Karen zakładała iż uda jej się dokonać prowizorycznej naprawy, przynajmniej na tyle iż mechanizm znów będzie w stanie się poruszać o własnych siłach. Najważniejsze to mieć dobrą przykrywkę, a żeby tego dokonać dziewczyna musiała upewnić się że SI dobrze zrozumiało założenia misji.
--------------------
 
 
 Luculus 
Deus ex Machina


Informacje
Imię i nazwisko: 88PI-VZ277t
Pseudonim: Luculus
Miasto: nie
Wiek: 0,083
Grupa: Others
Multikonta: Black Lightning
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2019-07-11, 14:00   

Plan był prosty i śmiały, przy odrobinie fantazji mógł dość łatwo zadziałać. Jednak Luculus nie zorganizował dla siebie żadnego transportu - logika podpowiadała mu, że jeśli Karen Beecher może naprawić jego ciało, to później będzie mógł wyjść z posterunku o własnych siłach. Fakt, że był wielkim robotem na małym posterunku został chwilowo odłożony ad acta.
Tym samym prawdopodobnie ściągał na siebie kolejne zagrożenie uszkodzeniem, ale prosty umysł komputera jeszcze tych faktów ze sobą nie powiązał. Protokoły, które kierowały jego postępowaniem mówiły jasno - chroń jednostkę nadrzędną, prowadź rozwój, chroń cywilów.
Wbrew pozorom jednostka mechaniczna miała co najmniej takie samo znaczenie jak potężna inteligencja która nią sterowała. Część oznaczona na schematach jako DeM1 - napęd Luculusa - był potężnym rdzeniem zasilającym, którego dokładna budowa znana była tylko jego twórcom. Niemniej, jako eksperymentalny generator, został oznaczony jako część szczególna i tym samym podlegająca wzmożonej ochronie. Z tego właśnie powodu Luculus tak usilnie dążył do odzyskania ciała.
#Analiza;
#Trwa obliczanie trasy przesyłu...
#Zakończono;
#Wejście do systemu policji Metropolis w rzeczywistości jest możliwe, osobniku Karen;
#Czy mam rozpocząć procedurę transferu?

Karen na czas misji została obdarzona uprawnieniami cząstkowymi. Chociaż Luculus nie wyjaśnił sam z siebie na czym dokładnie to polega, już samo to pytanie powinno pokazać, że zaczął traktować Karen trochę inaczej.
--------------------
 
 
 
 Karen Beecher 


Informacje
Imię i nazwisko: Karen Beecher
Wiek: 20
Multikonta: Nie planuję
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: 2019-07-12, 12:50   

- Tak, do działa. - Odpowiedziała Karen, zbierając się z miejsca i ruszając przez park w kierunku wspomnianego posterunku policji. Dziewczyna potrzebowała chwilę by wczuć się w wyznaczoną sobie rolę rządowej agentki, a przede wszystkim by znaleźć wystarczająco odwagi do odegrania pewnej siebie, surowej, charyzmatycznej i nie znoszącej sprzeciwu osoby, czyli kogoś kto pod względem charakteru stanowił jej dokładne przeciwieństwo. Jeśli wymyślony przez nią plan miał jakieś słabe punkty, to te przede wszystkim dotyczyły umiejętności aktorskich samej Bee. W tym przypadku naukowiec obawiała się, że nawet noszone przez nią ciężkie buty o wysokiej podeszwie, mającej dodać jej kilka cennych centymetrów na niewiele się zdadzą.
Do tego wszystkiego dochodził jeszcze jeden problem a mianowicie posługiwanie się własnymi personaliami. Karen uznała że fakt posiadania jakiegoś dokumentu z zdjęciem bardzo uwiarygodni jej tożsamość, a poza tym zakładała iż po wszystkim Luculus będzie w stanie usunąć z policyjnej bazy danych wszelkie dowody jej działalności.
Innym wątpliwym elementem strategii naukowiec było założenie posiadania przez maszynę jakiegoś zestawu naprawczego, którego ona będzie mogła użyć. Sama Karen posiadała przy sobie jedynie podstawowy zestaw narzędzi, a transport wielkiego mechanizmu do własnego warsztatu lub instytutu doktora Palmera jawił się jako dość karkołomne przedsięwzięcie.
- Załóż sprawę nadając jej wysoki priorytet wraz z poleceniem bezwzględnej współpracy. - Podpowiedziała Bee. Im mniej będą jej zadawać pytań tym szybciej powinna dostać się do uszkodzonej maszyny. A kluczem w tej kwestii było zrobienie tego przez prawowitymi właścicielami Luculusa.
Powyższe rozważanie sprawiło iż Bee nagle przypomniała sobie iż powinna była spytać o coś jeszcze bardzo ważnego.
- Jak długo twoja dedykowana powłoka znajduje się w obecnym miejscu? - Dociekała dziewczyna. Teoretycznie od momenty w którym sztuczna inteligencja podjęła próbę odzyskania swojego „ciała” mogły upłynąć zarówno godziny jak i miesiące. Wszystko zależało od tego gdzie Luculus przebywał wcześniej i z kim zdołał się skontaktować. Przelatujące obok niego super-pszczoły raczej nie są zjawiskiem powszechnym, stąd też nasuwało się podejrzenie że oprogramowanie nie miało zbyt wielu okazji do realizacji swoich celów.
Z drugiej strony ciężko było oczekiwać by tego kalibru sprzęt przepadł na dłużej bez żadnej reakcji. Najważniejsze zaś dla Karen było to, że chociaż w samym internecie nie znalazła nic na temat projektu „Golem”, to już w kwestii informacji wspominających wielkiego robota na ulicach Metropolis, powinna mieć więcej szczęścia. Dla prasy takie wydarzenie stanowiło łakomy kasek. A on z kolei wolała się upewnić czy jej wspólnik nie został przypadkiem aresztowany za zdemolowanie kilku przecznic.
Luculus co prawda wspomniał już imiona osobników odpowiedzialnych za jego los, ale nie raczył uzupełnić tych informacji o jakiekolwiek szczegóły, samej zaś Karen ciężko było wyobrazić sobie sytuacje w której maszyna bojowa podporządkowuje się poleceniom funkcjonariusza uzbrojonego jedynie w pałkę i bloczek mandatowy.
--------------------
 
 
 Luculus 
Deus ex Machina


Informacje
Imię i nazwisko: 88PI-VZ277t
Pseudonim: Luculus
Miasto: nie
Wiek: 0,083
Grupa: Others
Multikonta: Black Lightning
Karta Postaci: Klik
Relacje: Klik
Wysłany: Dzisiaj 8:38   

Dzień dobiegał powoli ku końcowi, słońce kładło się złocistymi promieniami na liściach drzew i budynkach z betonu i stali.
#Analiza;
#Funkcjonariusze służb porządkowych przejęli komponenty jednostki nadrzędnej 07:14:49.580;

...czym Luculus stwierdził, że jego ciało jest w niewoli dopiero od jakichś 8 godzin. Po tym wylogował się z telefonu Karen, a jej tapeta wróciła do normalności.
Tym razem jego nieobecność przedłużała się, prawdopodobnie ze względu na to, że oczekiwał jej pojawienia się na posterunku. Wbrew pozorom ładowanie się do systemu pomiędzy dwoma dość oddalonymi od siebie urządzeniami nie było łatwe. Luculus, jak każda wędrująca po sieci paczka danych, musiał przestrzegać pewnych protokołów, nawet jeśli niektóre z nich mógł naginać do swojej woli, a inne otwarcie łamać. Był wybrańcem w tym swoistym Matrixie.

//idziemy na komisariat?
--------------------
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu Strona 2 z 2 
Zasady Postowania Opcje
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

 
Jumpbox
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme Abreo_LoteQ Created by Phantom © 2008-2009


Wszystkie czasy w strefie UTC + 1
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 9